piątek, 27 lutego 2015

Panika roku 1907, panika bankowa roku 1907 cz 3

Na początku XX wieku trusty rozwijały się bardzo dynamicznie; w ciągu dekady poprzedzającej 1907 roku wartość ich aktywów wzrosła o 244%. W tym samym czasie wartość aktywów banków państwowych wzrosła o 97%, a banków stanowych w Nowym Jorku o 82%. Przywódcami niezwykle ambitnych trustów byli głównie prominenci nowojorskich kręgów społeczno-finansowych. Charles T. Barney, którego ojciec był znanym finansistą, był jednym z najbardziej szanowanych przywódców. Należący do niego Knickerbocker Trust Company był trzecim pod względem wielkości trustem w Nowym Jorku.
W poniedziałek 21 października zarząd Knickerbocker poprosił Barneya o ustąpienie ze stanowiska, głównie ze względu na jego wcześniejsze powiązania z Charlesem W. Morse’em i Augustusem Heinze’em (istnieje podejrzenie, że depozytariusze rozpoczęli wycofywanie środków z Knickerbocker już 18 października). Tego samego dnia National Bank of Commerce ogłosił, że zaprzestaje działalności jako dom clearingowy dla Knickerbockera. 22 października Knickerbocker stał się obiektem klasycznej paniki bankowej. Przed siedzibą poczty zebrał się tłum. Jak podał dziennik „The New York Times”, „na miejsce każdego wychodzącego klienta pojawiało się dziesięciu nowych, żądających swoich pieniędzy [w związku z czym policja] została poproszona o przysłanie ludzi do utrzymania porządku”. W ciągu niecałych trzech godzin z Knickerbocker wycofano 8 milionów dolarów. Krótko po południu trust zmuszony był zawiesić swoją działalność.
Po rozpowszechnieniu tej wiadomości pozostałe banki i trusty znacząco ograniczyły udzielanie nowych pożyczek. Stopy procentowe kredytów dla brokerów poszły w górę, mocno ograniczając finansowanie operacji giełdowych i powodując spadek cen akcji do poziomu nienotowanego od grudnia 1900 roku. Panika szybko objęła pozostałe dwa duże trusty, Trust Company of America i Lincoln Trust Company. Do czwartku 24 października seria krachów zachwiała rynkiem. Problemy odnotowały Twelfth Ward Bank, Empire City Savings Bank, Hamilton Bank of New York, First National Bank of Brooklyn, International Trust Company of New York, Williamsburg Trust Company of Brooklyn, Borough Bank of Brooklyn, Jenkins Trust Company of Brooklyn i Union Trust Company of Providence.

Najsłynniejszy bankier Nowego Jorku, J.P. Morgan, prezes J.P. Morgan & Co. był na spotkaniu kościelnym w Richmond w stanie Virginia, gdy chaos nadszarpnął poczucie pewności nowojorskich bankierów. Morgan posiadał nie tylko największe zasoby pieniężne i najlepsze koneksje, ale również doświadczenie w walce z kryzysami – podczas paniki roku 1893 pomógł ocalić Departament Skarbu Stanów Zjednoczonych. Gdy dotarły do niego wiadomości o panice, w sobotę 19 października, późną nocą, powrócił na Wall Street. Następnego ranka w bibliotece, będącej częścią należącego do Morgana szeregowca z brązowego piaskowca na skrzyżowaniu Madison Avenue i 36th Street, pojawiło się wielu prezesów najpotężniejszych banków i trustów, pragnących podzielić się informacjami i szukających pomocy w konfrontacji z nadchodzącym kryzysem.
Morgan wraz ze współpracownikami po sprawdzeniu ksiąg rachunkowych Knickerbocker Trust stwierdzili, że trust jest niewypłacalny. Postanowili nie interweniować w jego obronie. Jego upadek spowodował jednak panikę skierowaną na wypłacalne trusty, co skłoniło Morgana do przejęcia dowodzenia nad operacją ratunkową. We wtorkowe popołudnie 22 października prezes Trust Company of America poprosił Morgana o pomoc. Tego samego dnia Morgan spotkał się z George’em F. Bakerem, prezesem First National Bank Jamesem Stillmanem z National City Bank of New York (poprzednika Citibanku) oraz sekretarzem skarbu Stanów Zjednoczonych George’em B. Cortelyou. Cortelyou obiecał zdeponować w nowojorskich bankach środki rządowe, zwiększając przez to ich płynność. Po nocnym audycie Trust Company of America, który wykazał, że instytucja jest w dobrej sytuacji finansowej, w środę po południu Morgan oświadczył, „Zatem to jest miejsce, z którego należy zażegnać problemy”.
Gdy rozpoczęto masowe wycofywanie depozytów z Trust Company of America, Morgan pracował ze Stillmanem i Bakerem nad upłynnieniem aktywów firmy, aby umożliwić bankowi spłacenie depozytariuszy. Bank przetrwał cały dzień, ale Morgan był świadom, że aby utrzymać jego wypłacalność kolejnego dnia, potrzebne będą dodatkowe środki. Nocą odbyło się spotkanie z prezesami pozostałych trustów, podczas którego postanowiono, że Trust Company of America otrzyma kredyt w wysokości 8,25 mln dolarów. W czwartek rano Cortelyou wpłacił około 25 milionów dolarów do kilku nowojorskich banków. John D. Rockefeller, najbogatszy człowiek Ameryki, zdeponował kolejne 10 milionów dolarów w National City Bank. Ogromny depozyt sprawił, że bank Stillmana miał największe rezerwy ze wszystkich banków w mieście. Aby wzmocnić wydźwięk tej operacji, Rockefeller zadzwonił do Melvilla Stone’a, menedżera agencji prasowej Associated Press i stwierdził, że płynność Trust Company of America gwarantowana jest połową jego majątku.

czwartek, 26 lutego 2015

Panika roku 1907, panika bankowa roku 1907 cz 2

Panika roku 1907 rozpoczęła się od planu manipulacji ceną akcji United Copper – przedsiębiorstwa stworzonego przez F. Augustusa Heinze’a. Heinze dorobił się fortuny jako miedziowy magnat w Butte, w stanie Montana. W 1906 roku przeprowadził się do Nowego Jorku, gdzie nawiązał bliską znajomość z osławionym bankierem i spekulantem – Charlesem W. Morse’em. Morse, który miał za sobą udaną próbę manipulacji nowojorskim rynkiem lodu, po rozpoczęciu współpracy z Heinze’em przejął kontrolę nad wieloma bankami – wspólnie zasiadali w zarządach co najmniej sześciu banków państwowych, dziesięciu banków stanowych, pięciu trustów i czterech firm ubezpieczeniowych.
Brat Augustusa, Otto obmyślił plan manipulacji ceną United Copper, będąc w przekonaniu, że rodzina Heinze’ów posiada już kontrolę nad większościowym pakietem firmy. Duża liczba należących do Heinze’ów akcji została wypożyczona i Otto przyjął, że wiele akcji zostało pożyczonych przez inwestorów liczących na spadek cen, którzy pożyczone akcje sprzedali z nadzieją na odkupienie ich w późniejszym terminie po niższej cenie, inkasując różnicę – stosując technikę znaną jako krótka sprzedaż. Otto zaproponował zastosowanie wyciskania krótkich pozycji, co polegało na agresywnym zamawianiu jak najwyższej liczby pozostałych w obiegu akcji, a następnie zmuszaniu graczy z krótkimi pozycjami do zapłacenia za pożyczone akcje. Agresywne wykupienie akcji wywindowałoby ich ceny i sprawiło, że gracze z krótkimi pozycjami, nie będąc w stanie odkupić akcji nigdzie indziej, musieliby zwrócić się do Heinze’ów, którzy mogliby zażądać wyższej ceny.
Aby zorganizować finansowanie dla tej operacji, Otto, Augustus i Charles Morse spotkali się z Charlesem T. Barneyem, prezydentem trzeciego pod względem wielkości trustu w mieście, Knickerbocker Trust Company. Barney finansował już wcześniejsze przedsięwzięcia Morse’a, ale odmówił, gdy dowiedział się, ile środków potrzebne jest do przeprowadzenia tej operacji. Pomimo tego Otto zdecydował się podjąć próbę manipulacji kursem United Copper. W poniedziałek 14 października rozpoczął agresywny skup akcji United Copper, których cena wzrosła w ciągu jednego dnia z 39 do 52 dolarów. We wtorek wystosował wezwanie do graczy z krótkimi pozycjami, żądając zwrotu pożyczonych akcji. Cena akcji wzrosła do niemalże 60 dolarów, jednak gracze z krótkimi pozycjami byli w stanie znaleźć mnóstwo ofert sprzedaży akcji United Copper ze źródeł innych niż rodzina Heinze’ów. Otto źle rozpoznał sytuację na giełdzie i cena akcji United Copper znacząco spadła.
We wtorek kurs zamknął się na poziomie 30, a w środę spadł do 10 dolarów za akcję. Otto Heinze był zrujnowany. Obrót akcjami United Copper odbywał się poza budynkiem giełdy, na rynku zewnętrznym, dosłownie na krawężniku (który później przeistoczył się w American Stock Exchange). Po tym krachu dziennik „The Wall Street Journal” informował, że „nie było jeszcze tak dzikich scen na krawężniku, co potwierdzają nawet najstarsi weterani tego rynku”.

Fiasko próby manipulacji ceną akcji sprawiło, że Otto nie był w stanie regulować swoich zobowiązań, a należący do niego dom brokerski Gross & Kleeberg musiał ogłosić bankructwo. We wtorek 17 października, New York Stock Exchange zawiesiła prawo Ottona do uczestnictwa w obrocie giełdowym. W rezultacie upadku United Copper, należący do Augustusa Heinze’a State Savings Bank z Butte w stanie Montana ogłosił niewypłacalność. Bank z Montany trzymał akcje United Copper jako zabezpieczenie niektórych pożyczek oraz działał jako bank korespondent dla Mercantile National Bank z Nowego Jorku, którego prezesem był wówczas Augustus Heinze. Powiązania Augustusa Heinze’a z próbą manipulacji cenami akcji oraz z niewypłacalnym State Savings Bank okazały się nie do zaakceptowania przez zarząd Mercantile National Bank. Zarządowi udało się zmusić Augustusa do rezygnacji ze stanowiska przed przerwą na lunch, jednak było już za późno. Po rozpowszechnieniu informacji o upadku depozytariusze masowo ruszyli do oddziałów, aby podjąć zdeponowane w Mercantile National Bank środki. Bank posiadał dość środków, aby przetrzymać kilka dni, jednak klienci zaczęli wycofywać pieniądze z banków należących do wspólnika Heinze’a, Charlesa W. Morse’a. Panika bankowa wybuchła w należących do Morse’a National Bank of North America oraz New Amsterdam Bank. W obawie przed skutkami, jakie zrujnowana reputacja Heinze’a i Morse’a może przynieść całemu systemowi bankowemu, New York Clearing House (konsorcjum nowojorskich banków) zmusiło Morse’a i Heinze’a do rezygnacji ze wszystkich interesów związanych z bankowością. W weekend po próbie Heinze’ów ślady paniki w systemie bankowym nie były jeszcze widoczne. Środki, które wycofywano z banków powiązanych z Heinze’em, były umieszczane w innych bankach Nowego Jorku.

Panika roku 1907, panika bankowa roku 1907 cz1

Panika roku 1907, panika bankowa roku 1907 (ang. The Panic of 1907, 1907 Bankers’ Panic) – kryzys finansowy, który miał miejsce w Stanach Zjednoczonych, gdy nowojorska giełda zanotowała rekordowe spadki cen akcji w wysokości niemal 50% w stosunku do szczytu z poprzedniego roku. Czynniki, które przyczyniły się do wywołania paniki, to trwająca wówczas recesja oraz liczne wcześniejsze paniki bankowe i upadki trustów. Panika 1907 roku z biegiem czasu rozprzestrzeniła się na cały kraj, gdy wiele stanowych i lokalnych banków oraz przedsiębiorstw ogłosiło bankructwo. Głównymi przyczynami paniki było ogłoszenie niewypłacalności przez kilka nowojorskich banków oraz spadek zaufania depozytariuszy, pogłębiony dodatkowo nieregulowanymi zakładami typu „bucket shop” oferowanymi przez spekulacyjne biura maklerskie.
Kryzys rozpoczęła w październiku 1907 roku nieudana próba manipulacji ceną akcji United Copper Company. Fiasko sprawiło, że banki, które kredytowały to przedsięwzięcie, doznały zakłóceń płynności, co następnie objęło także banki stowarzyszone i trusty, prowadząc zaledwie w ciągu tygodnia do upadku Knickerbocker Trust Company – trzeciego pod względem wielkości w Nowym Jorku. Upadek tego trustu oraz wycofanie rezerw z banków nowojorskich przez banki regionalne wzmogło poczucie zagrożenia wśród pozostałych trustów. Panika rozszerzyła się na cały kraj, gdy klienci rozpoczęli masowe wycofywanie środków z banków regionalnych.
Pogłębieniu się paniki zapobiegła w pewnej mierze interwencja finansisty J.P. Morgana, który zagwarantował duże ilości własnych środków na zwiększenie płynności systemu bankowego oraz przekonał do tego pomysłu innych nowojorskich bankierów. W tamtym okresie Stany Zjednoczone nie posiadały banku centralnego, który byłby w stanie przywrócić płynność rynku. W listopadzie kryzys wydawał się w znacznym stopniu opanowany, jednak wkrótce nastąpiła jego druga fala, gdy duża firma brokerska zaciągnęła znaczną pożyczkę, używając jako zabezpieczenia akcji firmy Tennessee Coal, Iron and Railroad Company (TC&I). Spadku notowań walorów TC&I uniknięto dzięki awaryjnemu przejęciu firmy przez należące do Morgana U.S. Steel. W tych okolicznościach przejęcie uzyskało akceptację nastawionego antymonopolowo prezydenta Theodora Roosevelta. W 1908 roku senator Nelson Aldrich ustanowił i poprowadził komisję, której celem było zbadanie przyczyn kryzysu oraz przedstawienie propozycji zmian prawnych, które miałyby podobnym kryzysom zapobiegać. Doprowadziło to do powstania Systemu Rezerwy Federalnej Stanów Zjednoczonych, znanej także jako Fed.

Po tym, jak w 1836 roku prezydent Stanów Zjednoczonych Andrew Jackson pozwolił, aby wygasła koncesja Second Bank of the United States, Stany Zjednoczone nie posiadały żadnego banku centralnego, a podaż pieniądza w Nowym Jorku zmieniała się wraz z rocznym cyklem rolniczym w kraju. Każdej jesieni, gdy skupowano plony, pieniądze wypływały z miasta. W celu przyciągnięcia ich z powrotem podnoszono stopy procentowe. Powodowało to, że zagraniczni inwestorzy przenosili swoje środki do Nowego Jorku, korzystając na wyższym oprocentowaniu. Od momentu, gdy w styczniu 1906 roku indeks giełdowy Dow Jones osiągnął wartość 103 punktów, rynek rozpoczął umiarkowaną korektę, która trwała do końca roku. Trzęsienie ziemi z kwietnia 1906 roku, które zniszczyło San Francisco, przyczyniło się do zwiększenia niestabilności rynku, uruchamiając strumień pieniędzy przesyłanych z Nowego Jorku do San Francisco w celu udzielenia pomocy przy odbudowie miasta. Kolejne wahania podaży pieniądza nastąpiły pod koniec roku 1906, gdy bank centralny Wielkiej Brytanii – Bank of England – podniósł swoje stopy procentowe, co zatrzymało w Londynie większą, niż przewidywano, ilość pieniądza. Od stycznia, gdy ceny akcji osiągnęły swój szczyt, do lipca 1906 roku spadły o 18%. Do końca września rynek akcji odzyskał około połowy wcześniej poniesionych strat.
W lipcu 1906 roku weszła w życie ustawa Hepburna, która przekazała prawo do ustalania maksymalnych taryf przewozowych w kolejnictwie w ręce Międzystanowej Komisji ds. Handlu (ICC). Pociągnęło to za sobą spadek wartości akcji spółek kolejowych. Pomiędzy wrześniem 1906 roku a marcem 1907 roku rynek akcji stracił na wartości 7,7%. Pomiędzy 9 i 26 marca akcje spadły o kolejne 9,8% (marcowe spadki są czasem określane mianem „paniki bogacza”). Gospodarka kraju pozostała niestabilna przez całe lato. Rynek doznał kilku wstrząsów: akcje firmy Union Pacific, jedne z najpopularniejszych akcji używanych jako zabezpieczenie kredytów, spadły o 50 punktów; czerwcowa oferta obligacji miasta Nowego Jorku zakończyła się niepowodzeniem; w sierpniu firma Standard Oil Company została ukarana grzywną w wysokości 29 milionów dolarów za naruszenie przepisów prawa dotyczących ochrony konkurencji. W ciągu pierwszych dziewięciu miesięcy 1907 roku ceny akcji spadły o 24,4%.
27 lipca tygodnik „Commercial & Financial Chronicle” zamieścił informację: „rynek pozostaje niestabilny... gdy tylko ukazały się oznaki ożywienia, starczyła sugestia o możliwości odpływu pieniędzy do Paryża, aby zatrzęsło całym rynkiem. Wzrosty i nadzieja na nie, znikły”. W 1907 roku wystąpiło kilka panik bankowych poza Stanami Zjednoczonymi: w kwietniu i w maju w Egipcie, w maju i w czerwcu w Japonii, na początku października w Hamburgu i Chile. Jesień zawsze była okresem, w którym system bankowy był szczególnie niestabilny; w połączeniu ze wzburzonym rynkiem akcji nawet niewielki wstrząs mógł mieć groźne skutki.

sobota, 21 lutego 2015

System Rezerwy Federalnej, potocznie Rezerwa Federalna

 Bank centralny Stanów Zjednoczonych.

Bank ten powstał na mocy Ustawy o Rezerwie Federalnej z 1913 roku. Ustawa była wielokrotnie nowelizowana, najistotniejsze zmiany wprowadzono w latach 1933 i 1935 oraz w 2010 r. Ustawy z lat 30. XX w. utworzyły z siedmioosobowej Rady Gubernatorów faktyczne jądro decyzyjne banku. Ponadto ustawą bankową (Banking Act 1933) utworzono Komitet ds. Operacji Otwartego Rynku (FOMC) odpowiedzialny za decyzje w przedmiocie kształtowania założeń polityki pieniężnej USA. Jednocześnie kolejną ustawą bankową (Banking Act 1935) przyznano w tym gremium większość absolutną powoływanym przez prezydenta członkom Rady Gubernatorów. Ustawa Dodda-Franka z 2010 zmodyfikowała natomiast sposób wyboru prezesów poszczególnych banków SRF, zwiększyła także uprawnienia nadzorcze banku nad sektorem finansowym w USA oraz uporządkowała kwestie rozliczania banku z jego działalności.

Pierwszymi instytucjami mającymi zadania banku centralnego były First Bank of United States działający w latach 1791-1811 i Second Bank of the United States (1816-1836). Różniły się w wielu miejscach od dzisiejszych banków centralnych (4/5 akcji tak pierwszego, jak i drugiego banku znajdowało się w rękach prywatnych, zarządzało nim 25 dyrektorów, z czego tylko 5 było mianowanych przez rząd federalny). Ich specyfika przejawiała się także w tym, że działały na mocy przyznanej przez rząd federalny 20-letniej licencji. Niepodważalną zaletą obydwu instytucji było to, że poprzez sieć oddziałów usprawniały transfer środków federalnych na terytorium USA, uzyskały także środki do dyscyplinowania banków komercyjnych do wykupu wyemitowanych przez nie pieniędzy.
W latach Ery Wolnej Bankowości (1837-1862) formalnie nie było banku centralnego działającego na terytorium całych Stanów Zjednoczonych Ameryki, a banki działały na podstawie regulacji stanowych (co w efekcie doprowadziło do tego, że wydawały różne banknoty, miały niejednolite wymagania co do rezerw itd). Brak nadzoru powodował bankructwo połowy banków, a średni czas ich funkcjonowania wynosił pięć lat. W 1863 ustanowiono system banków krajowych (także prywatnych), ujednolicono pieniądz i wprowadzono nadzór nad bankami krajowymi (nadzorcą był funkcjonujący do dziś przy Departamencie Skarbu Urząd Kontrolera Waluty – OCC).
W wyniku paniki bankowej z 1907 roku w listopadzie 1910 senator Nelson Aldrich zwołał poufną konferencję, zapraszając czołowych amerykańskich finansistów do Jekyll Island Club w stanie Georgia. Podczas tej konferencji mieli omawiać politykę monetarną i funkcjonowanie systemu bankowego. Po tym spotkaniu, Aldrich i Abram Andrew (zastępca sekretarza Departamentu Skarbu Stanów Zjednoczonych), Paul Warburg (reprezentujący Kuhn, Loeb & Co.), Frank A. Vanderlip (następca Jamesa Stillmana na stanowisku prezesa National City Bank of New York, obecnie znanego jako Citibank), Henry P. Davison (wspólnik J.P. Morgan & Company), Charles D. Norton (prezes First National Bank of New York i Benjamin Strong (reprezentujący J.P. Morgana) zaprezentowali projekt ustawy tworzącej amerykański bank centralny.
Wbrew powszechnej opinii nie stał się on jednak powszechnie obowiązującym prawem w USA. Partia Aldricha przegrała bowiem wybory do Kongresu w 1910 r. (co nie dawało mu szansy na przeforsowanie projektu ustawy), natomiast wybrany w 1912 r. prezydent elekt Woodrow Wilson widząc potrzebę głębokiej reformy prawa bankowego USA skupił wokół siebie własną grupę polityków i ekspertów i to z tego środowiska wyszedł głosowany póżniej w Kongresie projekt ustawy. Najważniejsze postacie z tego gremium to szefowie stosownych komisji Kongresu właściwych do spraw bankowości – Carter Glass (kongresmen) i Robert Owen (senator). Ważną postacią był także Henry Parker Willis (profesor ekonomii na Washington and Lee University). Pod koniec grudnia 1912 r. przedstawili oni prezydentowi elektowi projekt ustawy. Po wielu negocjacjach – zarówno tych podjętych w Kongresie, jak i przeprowadzonych wraz z Komisją Monetarną Amerykańskiego Stowarzyszenia Bankowego (American Banking Association) ostateczny tekst ustawy powołującej bank centralny USA został uchwalony przez Kongres i podpisany 23 grudnia 1913 przez prezydenta Woodrowa Wilsona.

System Rezerwy Federalnej składa się z Rady Gubernatorów (Board of Governors), rozlokowanych na terytorium USA 12 banków SRF (Federal Reserve banks) oraz ich oddziałów (Federal Reserve banks branch) i Federalnego Komitetu ds. Operacji Otwartego Rynku (Federal Open Market Committee). Za część systemu są także uważane banki członkowskie (member banks).
  • Rada Gubernatorów składa się z 7 członków powoływanych przez prezydenta za radą i zgodą Senatu na 14 lat. Spośród członków Rady prezydent wybiera – na 4 lata – przewodniczącego oraz (od wejścia w życie ustawy Dodda-Franka w 2010) dwóch wiceprzewodniczących przy czym jeden z wiceprezesów zastępuje prezesa podczas jego nieobecności na posiedzeniach Rady, drugi natomiast odpowiada za rozwój polityki nadzoru i działalności regulacyjnej banku centralnego (Vice Chairman for Supervision). Od 1977 r. osoby te są osobno zatwierdzane na te stanowiska przez Senat. W dniu 9 października 2013 prezydent Stanów Zjednoczonych Barack Obama nominował Janet Yellen na stanowisko przewodniczącej Rady Gubernatorów Systemu Rezerwy Federalnej Stanów Zjednoczonych. 6 stycznia 2014 jej wybór został zatwierdzony przez amerykański Senat stosunkiem głosów 56 „za” do 26 „przeciwko”. 1 lutego 2014 zastąpiła Bena Bernanke, który pełnił tę funkcję od 2006.
  • 12 banków Systemu Rezerwy Federalnej (Federal Reserve banks). Odpowiadają one za określony obszar kraju (dystrykt). Poza uprawnieniami zarezerwowanymi dla Rady Gubernatorów oraz FOMC każdy z nich jest quasi-bankiem centralnym na swoim terenie, realizując przy tym większość codziennych zadań całego systemu (np. wprowadzanie i wycofywanie gotówki, pełnienie funkcji rozliczeniowych, wykonywanie zadań nadzorczych czy zapewnienie ochrony praw konsumenta). Każdy z banków za zgodą Rady Gubernatorów może (a na polecenie Rady musi) założyć oddział (obecnie są 24). Poszczególne banki Fed posiadają własne mienie, na które składają się aktywa zwyczajnie gromadzone przez banki centralne. Każdy z banków posiada 9-osobową Radę Dyrektorów (Reserve Bank boards of directors) składającą się z osób wybranych w trzech grupach – „A” (reprezentują w zarządzie interesy akcjonariuszy – tj. poszczególne banki), „B” reprezentują mieszkańców danego dystryktu, a wybierane są spośród osobistości ze świata przemysłu i handlu danego dystryktu) oraz „C” (również reprezentują mieszkańców danego dystryktu i również wybierane są spośród osobistości ze świata przemysłu i handlu danego dystryktu, ale są powoływani przez Radę Gubernatorów SRF). Każdy z banków SRF jest reprezentowany (np. na posiedzeniach FOMC) przez wybieranego na pięć lat przez Radę Dyrektorów banku SRF (ale tylko w składzie dyrektorów z grupy B i C) prezesa banku SRF (president of the Reserve Bank). Wybór musi jednak zostać zatwierdzony przez Radę Gubernatorów SRF.
  • Federalny Komitet do spraw Operacji Otwartego Rynku (Federal Open Market Committee) podejmuje decyzje dotyczące operacji otwartego rynku. Komitet składa się z dwunastu członków – siedmiu z nich stanowią członkowie Rady Gubernatorów SRF, natomiast pięciu pozostałych to prezesi banków SRF z prawem głosu (poza prezesem nowojorskiego banku SRF przysługuje ono im rotacyjnie).
  • banki członkowskie SRF (member banks). Są akcjonariuszami właściwego miejscowo banku SRF. Zalicza się do nich wszystkie banki działające na prawie federalnym oraz banki, które dobrowolnie zgłosiły chęć przynależności do SRF – a działają na podstawie prawa poszczególnych stanów.
Inny charakter od wyżej wymienionych organów ma utworzony ustawą Dodda-Franka w 2010 r. i działający w ramach SRF Urząd Finansowej Ochrony Konsumentów (Consumer Financial Protection Bureau). Na mocy tej ustawy również System Rezerwy Federalnej stał się częścią struktury innego organu – Rady ds. Monitorowania Stabilności Finansowej (Financial Stability Oversight Council), która to odpowiada za nadzór makroostrożnościowy nad sektorem finansowym w USA.
Jako organy banku wymienia się także organy wykonujące zadania o charakterze pomocniczym względem SRF. Zalicza się do nich Federalny Komitet Doradczy, Radę Doradczą ds. Lokalnych Instytucji Depozytowych oraz Radę Walidacyjną.

Wszystkie uzyskane zyski są w pierwszej kolejności przeznaczane na wypłatę 6% rocznych dywidend dla banków członkowskich; pozostała kwota zostaje przekazana Departamentowi Skarbu USA. Dla przykładu, w 2007 roku Departament Skarbu dostał powyżej 97% uzyskanego zysku.

wtorek, 17 lutego 2015

Raport Klubu Rzymskiego

Granice Wzrostu  – wydana przez Klub Rzymski w 1972 książka analizująca przyszłość ludzkości wobec wzrostu liczby mieszkańców Ziemi oraz wyczerpujących się jakoby zasobów naturalnych. Autorami opracowania są: Donella H. Meadows, Dennis L. Meadows, Jørgen Randers i William W. Behrens III

Podstawowym założeniem autorów była obserwacja, że parametry związane ze zużyciem zasobów przez ludzkość charakteryzują się wzrostem wykładniczym, a dostępne zasoby pozostają stałe w związku z czym nieuniknione jest osiągnięcie w krótkim czasie sytuacji, w której dalszy wzrost będzie niemożliwy ze względu na brak zasobów. Jest to rozbudowana wersja statycznej teorii zasobów Malthusa, oparta o większą liczbę parametrów niż żywność.
Twórcy pracy analizowali pięć wskaźników: produkcję przemysłową per capita, populację, żywność per capita, nieodnawialne zasoby naturalne i zanieczyszczenie środowiska. Na podstawie tych parametrów i matematycznego modelu świata o nazwie World3 wygenerowali 3 scenariusze rozwoju gospodarczego (standardowy, stabilny i z pełnym wykorzystaniem technologii) i doszli do wniosku, że:
 


Jeśli obecne trendy wzrostowe światowej populacji, industrializacji, zanieczyszczenia, produkcji żywności i zużycia zasobów zostaną utrzymane to w ciągu najbliższych stu lat osiągnięte zostaną granice wzrostu tej planety. Najbardziej prawdopodobnym skutkiem będzie raczej gwałtowny i niekontrolowany spadek zarówno liczebności populacji jak i produkcji przemysłowej.
The Limits To Growth, 1972, str. 32


Dwa z tych scenariuszy (standardowy i z pełnym wykorzystaniem technologii), w granicach poczynionych założeń, wskazują na możliwość załamania wzrostu produkcji przemysłowej, produkcji żywności i ludzkiej populacji w połowie XXI wieku. Późniejsze porównania z rzeczywistym rozwojem tych 5 analizowanych wskaźników pokazują poprawność przywidywań w latach 1970-2000, w szczególności dla modelu standardowego.
Równowaga światowa może według Klubu zostać osiągnięta poprzez ograniczenie wzrostu liczby ludności, zmniejszenie zużycia zasobów nieodnawialnych oraz racjonalne zużywanie surowców odnawialnych. W szczególności, autorzy przyjęli że możliwe jest zbudowanie "modelu zrównoważonego" jeśli zostaną spełnione następujące warunki:
  • populacja ma dostęp do stuprocentowo skutecznych metod kontroli urodzin,
  • średni pożądany rozmiar rodziny to dwójka dzieci,
  • system ekonomiczny utrzymuje średnią produkcję przemysłową per capita na poziomie z 1975 roku; nadmiarowe zdolności produkcyjne są wykorzystywane do wytwarzania dóbr konsumpcyjnych zamiast zwiększania poziomu inwestycji kapitałowych w przemyśle powyżej poziomu deprecjacji (rather than increasing the industrial capital investment rate above the depreciation rate).
Wbrew niektórym doniesieniom, raport nie przywidywał wyczerpania zasobów naturalnych przed końcem XX wieku . Raport zawiera szereg wyliczeń dotyczących aktualnych zasobów rozmaitych surowców naturalnych oraz trzy rodzaje poglądowych wyliczeń czasu ich wyczerpania się – przy założeniu zużycia statycznego (na takim samym poziomie jak w 1970 roku), wykładniczego (utrzymanie trendu wzrostowego) oraz wykładnicze przy założeniu, że zasoby będą pięciokrotnie większe (by uwzględnić złoża odkryte w przyszłości). Nie były to jednak prognozy, a prezentacja efektów wykładniczego wzrostu użycia surowców w porównaniu z modelem statycznym, nawet przy zwielokrotnieniu istniejących złóż. Jak stwierdzono w raporcie, rzeczywiste zmiany dostępności tych surowców nie dadzą się opisać żadnym z tych prostych modeli. .
Na przykład dla ropy naftowej przyjęto następujące wartości:
  • aktualne zasoby światowe – 455*10^{9} baryłek (1970)
  • wyczerpanie zasobu w modelu "statycznym" – 31 lat (2001 rok)
  • wyczerpanie zasobu w modelu wykładniczym – 20 lat (1990 rok)
  • wyczerpanie zasobu w modelu wykładniczym i zasobem pomnożonym pięciokrotnie – 50 lat (2020 rok)
W odniesieniu do ropy naftowej potwierdzone (P90) zasoby w 2008 roku wynosiły 1243*10^{9} baryłek. Przy wielkości produkcji na rok 2008, przy założeniach, że pozostanie ona stała, a nowe złoża nie zostaną odkryte (jak w powyższych najprostszym modelu statycznym), wystarczyłoby na następne 54 lata (2062 rok).
Analogiczne wyliczenia dla złota:
  • aktualne zasoby światowe – 353*10^{6} uncji jubilerskich (1970)
  • wyczerpanie zasobu w modelu "statycznym" – 11 lat (1981 rok)
  • wyczerpanie zasobu w modelu wykładniczym – 9 lat (1979 rok)
  • wyczerpanie zasobu w modelu wykładniczym i zasobem pomnożonym pięciokrotnie – 29 lat (1999 rok)
W 2009 roku potwierdzono wydobycie 5,175*10^{9} uncji jubilerskich złota i ocenia się, że stanowi to około 60% całkowitych zasobów światowych.
Raport prezentuje też wyliczenia bardziej zaawansowanego modelu dla wydobycia i ceny chromu z uwzględnieniem takich czynników jak różna jakość rud, nowe technologie wydobycia, koszty wydobycia, elastyczność popytu i zastępowanie innymi surowcami. Wyliczenia dla 3 powyższych modeli:
  • aktualne zasoby światowe – 7,75*10^{8} ton (1970)
  • wyczerpanie zasobu w modelu "statycznym" – 420 lat (2390 rok)
  • wyczerpanie zasobu w modelu wykładniczym – 95 lat (2065 rok)
  • wyczerpanie zasobu w modelu wykładniczym i zasobem pomnożonym pięciokrotnie – 154 lat (2124 rok)
Z wykorzystaniem bardziej zaawansowanego modelu zużycie chromu spada do zera po 125 latach (2095 rok), z ciągle pozostałymi, ale nieopłacalnymi w wydobyciu rezerwami (5% początkowych złóż), w sytuacji kiedy 60% zastosowań jest zaspokojonych przez inne surowce. Przy podwojeniu istniejących złóż, czas opłacalnego wykorzystania chromu zwiększa się zaledwie o 20 lat (2115 rok) .
Prognozy dotyczące produkcji żywności były sprzeczne z szacunkami i prognozami przygotowywanymi w późniejszym czasie przez International Food Production Research Institute.
Jednym z parametrów branych pod uwagę w książce przy rozważaniu zanieczyszczeń było stężenie atmosferyczne dwutlenku węgla i prognozowane wartości odpowiadają dość dokładnie krzywej Keelinga.

poniedziałek, 16 lutego 2015

Dług publiczny


Dobre rządzenie

Dobre rządzenie - jedna z trzech głównych (obok podejścia tradycyjnego i nowego zarządzania publicznego) koncepcji zarządzania w sektorze publicznym. Przez „rządzenie” rozumie się proces podejmowania i wprowadzania w życie określonych decyzji. Dobre rządzenie oznacza podejmowanie decyzji oraz działań, charakteryzujące się angażowaniem wszystkich zainteresowanych stron, praworządnością, przejrzystością, odpowiadaniem na potrzeby społeczne, dążeniem do konsensusu, uwzględnianiem głosów mniejszości, efektywnością, jak również szeroko rozumianą odpowiedzialnością wobec społeczeństwa.
W polskiej kulturze prawnej zasady dobrego rządzenia są rzadko spotykane. W 2012 roku Europejski Trybunał Praw Człowieka zarzucił ZUS naruszanie prawa obywateli do dobrej administracji. Poszkodowane przez ZUS osoby w wieku przedemerytalnym najpierw otrzymały od ZUS emeryturę i rezygnowały z pracy, a po kilkunastu miesiącach była ona im odbierana w trybie decyzji administracyjnej ZUS. Trybunał podkreślił, że decyzje o odebraniu emerytur były zgodne z prawem i przeważnie zasadne, ale zasady dobrej administracji naruszało postępowanie ZUS w tych przypadkach – najpierw nieuzasadnione przyznanie świadczeń, a następnie odebranie ich w trybie natychmiastowym, bez weryfikacji przed sądem, a następnie przewlekłe postępowanie sądowe, w trakcie którego poszkodowane osoby były pozbawione środków do życia.

Zasady dobrego rządzenia:
  • uczestnictwo – wszyscy członkowie społeczeństwa (obywatele) uczestniczą w procesie rządzenia; uczestnictwo może przyjmować formę bezpośrednią lub pośrednią (uczestnictwo za pośrednictwem przedstawicieli lub instytucji);
  • praworządność – rządzenie odbywa się na podstawie i w granicach prawa; przestrzegane są prawa człowieka, w szczególności te odnoszące się do mniejszości; nad przestrzeganiem prawa czuwają bezstronne służby policyjne i niezawisłe sądy;
  • przejrzystość – podejmowanie i wprowadzanie w życie decyzji odbywa się zgodnie z ustalonymi zasadami i procedurami; informacja na ich temat jest jawna, zrozumiale prezentowana oraz przekazywana osobom, których dane decyzje dotyczą;
  • odpowiadanie na potrzeby – instytucje współuczestniczące w rządzeniu biorą pod uwagę potrzeby wszystkich interesariuszy; potrzeby zaspokajane są w miarę możliwości na bieżąco (lub w najszybszym możliwym terminie) jak się pojawiają;
  • konsensus – ze względu na wielość aktorów, punktów widzenia oraz interesów indywidualnych i grupowych wypracowywane są szerokie konsensusy, które odpowiadają na teraźniejsze i przyszłe potrzeby społeczeństwa jako całości;
  • równość i włączanie – wszyscy członkowie społeczeństwa mają możliwość wpływania (i poczucie, że mogą wpływać) na proces rządzenia; w szczególności w proces rządzenia włączane są jednostki i grupy politycznie i ekonomicznie słabsze;
  • efektywność – efekty rządzenia odpowiadają na potrzeby społeczne, przy czym osiągane są przy najlepszej – z punktu widzenia zrównoważonego rozwoju oraz ochrony środowiska naturalnego – alokacji dostępnych zasobów;
  • odpowiedzialność – instytucje publiczne, sektor prywatny oraz organizacje społeczne odpowiadają za swoje decyzje i działania przed całym społeczeństwem, a w szczególności odpowiadają wobec tych interesariuszy, na których oddziałują.

Niesprawności państwa

Niesprawności państwa – kategoria oceny skuteczności działania państwa. Nieefektywność i niesprawiedliwość działań państwa głosi teoria wyboru publicznego, która stosuje metodologię ekonomii do analizy procesów politycznych. Jednocześnie brak jest jednolitej teorii niesprawności sektora publicznego. Negatywny stosunek badaczy do interwencji państwa wynikał z dokonujących się w latach 60. XX wieku zmian w funkcjonowaniu gospodarek krajów wysoko rozwiniętych - niskiej efektywności działań państwa, a jednocześnie sytuacji bliskiej pełnego zatrudnienia. Niesprawność państwa przejawia się w tych samych sferach co niedoskonałość rynku, tj. w sferze alokacji, stabilizacji i podziału.
Jeśli chodzi o alokacyjną (właścicielską) funkcję państwa, to powstała w latach 60. szkoła praw własności (property rights) wykazała braki modelu własności państwowej pod względem efektywności ekonomicznej. Państwo jako właściciel wykazuje również inne antyefektywnościowe zachowania - miękkie finansowanie przedsiębiorstw oraz stosowanie personalnych (a nie kompetencyjnych) kryteriów w obsadzie i ocenie kadry kierowniczej przedsiębiorstw publicznych. Szkoła praw własności postulowała zatem ograniczenie zakresu własności państwowej oraz prywatyzację. Literatura antyetatystyczna głosi także ekonomiczną zawodność państwa jako regulatora procesów alokacyjnych w gospodarce, który ustala makro- i mikroekonomiczne warunki funkcjonowania podmiotów rynkowych, podkreślając, że zamiast ochrony interesu publicznego realizuje ono interesy urzędników państwowych (teoria regulacji publicznej). Deregulacja (liberalizacja) gospodarek, czyli usuwanie administracyjnych barier "wejścia" firm na rynek i "wyjścia" z niego, swoboda kształtowania przez nie cen i produkcji, to środek proponowany przez antyetatystów przeciw państwowej kontroli nad rynkiem.
Zawodność stabilizacyjna państwa wyraża się w rzeczywistej niemożności stabilizowania gospodarki (w krótkim i długim okresie) za pomocą instrumentów popytowych, tj. pobudzających wzrost produkcji i zatrudnienia. Wynika to z następujących mechanizmów:
  • opóźnień w mechanizmie monetarnym – produkcja i zatrudnienie reagują odpowiednio długo, zwykle 6 do 18 miesięcy, i zmiennie na zmiany stóp procentowych);
  • efektu wypychania – wzrost wydatków rządowych powoduje wzrost stóp procentowych, wypieranie wydatków prywatnych i spadek popytu;
  • politycznego cyklu koniunkturalnego – decyzje państwa o wydatkach budżetowych i podaży pieniądza są podporządkowane doraźnym celom politycznym, co destabilizuje realne procesy gospodarcze;
  • oczekiwań inflacyjnych – co sprawia, że pobudzanie popytu jest nieskuteczne w krótkim okresie;
  • realnego cyklu koniunkturalnego – szoki podażowe, jak wstrząsy technologiczne, zmiany oczekiwań konsumentów i inne wielkości realne, zakłócają oddziaływanie instrumentów popytowych na sferę produkcji i zatrudnienia.
Zawodność stabilizacyjna państwa jest argumentem przeciw aktywnej polityce stabilizacyjnej (pieniężnej i fiskalnej).
Przejawami niesprawności państwa w sferze podziału (redystrybucji) są nieskuteczność w ograniczaniu rozpiętości dochodów i sfer ubóstwa, a także antyprzedsiębiorczy, antymotywacyjny i antyinflacyjny charakter programów opieki społecznej. Zamiast progresji podatkowej antyetatowcy zalecają podatek liniowy, zaś w miejsce repartycyjnego systemu ubezpieczeń społecznych - prywatne fundusze emerytalne.
W ocenie niesprawności państwa podstawowe znaczenie przypisuje się kosztom transakcji, które są skutkiem braku informacji, partykularyzmu i oportunizmu w osiąganiu własnych celów przez rząd, partie polityczne (maksymalizacja głosów wyborców) oraz biurokracji państwowej (władza, przywileje). W wypadku swoistego układu kosztów transakcji, tzn. gdy niesprawność rynku współwystępuje z niesprawnością państwa, pojawia się "defekt instytucjonalny". Znaczenie niedoskonałej informacji i tzw. niekompletnych rynków uwypukla Joseph E. Stiglitz, laureat Nagrody Nobla w dziedzinie ekonomii w 2001 roku, dokonując analogii między niesprawnością rynku i niesprawnością sektora publicznego (public failure).
Niesprawności systemów (nierynkowych) opartych na hierarchii są związane, podobnie jak niesprawności rynkowe, z ryzykiem nadużycia. Problem ten wiąże się z wielorakością celów i wynikających stąd wskaźników efektywnego działania instytucji publicznych, większą liczbą poziomów oraz występującymi relacjami pełnomocnictwa (w warunkach asymetrii informacji).
Kontrola działań administracji jest metodą ograniczania jej uznaniowości, a może przejawiać się we wprowadzaniu ściśle określonych reguł działania, ustanowienia ograniczeń deficytów budżetów, zapewnieniu niezależności banku centralnego od władz politycznych, w dostępie do informacji oraz aktywnym udziale obywateli i grup społecznych w życiu politycznym i działalności administracji.

wtorek, 10 lutego 2015

Cena złota

Złoto od tysięcy lat ma bardzo dużą wartość, a wraz z rozwojem cywilizacji doceniono jego użyteczność w systemie monetarnym. Według konserwatywnej i libertariańskiej ekonomii obecność złota (lub innego rzadkiego i niepodrabialnego materiału) nie ma wymiaru tylko czysto użytkowego, gdyż z czasem monety złote zostały zastąpione banknotami wypieranymi obecnie przez pieniądz elektroniczny. Złoto ma stanowić zabezpieczenie realnej wartości papierowego pieniądza (taką funkcję pełni dziś około 75% wydobytych zasobów). Do najważniejszych zalet takiej roli złota konserwatyści zaliczają:
  • Żadna władza nie może złota dodrukować czy zmienić poprzez naciski polityczne jego kursu. Ma to zapewnić stabilność gospodarki opartej na zabezpieczeniu w złocie.
  • Od tysięcy lat jego podaż jest stała (ok. 1–2% w skali roku), kształtowana czynnikami niepolitycznymi. Stanowiło w tym czasie czynnik porządkujący i stabilizujący ekonomię.
  • Jest trwałą, niemal niezniszczalną i akceptowalną w każdej epoce i miejscu formą kapitału.
W handlu podstawową jednostką złota jest uncja trojańska (jubilerska), czyli 31,1035 grama. Nazwa trojańska nie pochodzi od Troi, ale od miasta Troyes w północno-wschodniej Francji, w średniowieczu ważnego ośrodka handlowego.
Złoto inwestycyjne to obok złotych monet sposób inwestowania. Można je nabyć w formie sztabek o najwyższej próbie 999,9 z renomowanych instytucji. Poza tym jedna trzecia wydobytego złota – jako rezerwa walutowa – jest niedostępna dla inwestorów i od dziesięcioleci pozostaje zamknięta w skarbcach banków centralnych. Według oficjalnych danych to 30,7 tysiąca ton kruszcu.
Cenę złota ustala pięć największych instytucji handlujących tym kruszcem podczas London Gold Fixing. Obecnie są to: ScotiaMocatta, Barclays Capital, Deutsche Bank, HSBC i Société Générale.

„Gold-price-PLN” autorstwa www.uncja.com - http://uncja.com/wykres_zlotopln.0.19950101.0.2.html. Licencja FAL na podstawie Wikimedia Commons - http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Gold-price-PLN.png#mediaviewer/File:Gold-price-PLN.png

niedziela, 8 lutego 2015

Chilijski cud

Chilijski cud (ang. The Miracle of Chile) – zwrot ukuty przez Miltona Friedmana w 1982 r. jako opis liberalnych reform ekonomicznych przeprowadzonych w Chile pod rządami Augusto Pinocheta. W tym czasie oświadczył on, że chilijski eksperyment "był porównywalny z cudem gospodarczym powojennych Niemiec".
Natychmiast po przeprowadzeniu zakończonego sukcesem zamachu stanu w 1973 r., Pinochet został zaznajomiony z poufnym planem ekonomicznym znanym jako El Ladrillo (dosłownie "cegła"). Nazwa nawiązywała do tego, że raport był "ciężki jak cegła". Plan został przygotowany w maju 1973 r. przez ekonomistów opozycyjnych do rządu Salvadora Allende, przy pomocy Chicago Boys – czyli przeważnie absolwentów University of Chicago. Dokument ten został udostępniony 12 września 1973 r. urzędom Generalicji Chilijskich Sił Zbrojnych, i stał się szkieletem tego co stało się później chilijską neoliberalną polityką gospodarczą.
Friedman dał serię zachwalających wolny rynek wykładów na Chilijskim Uniwersytecie Katolickim, doszło też do 45-minutowego spotkania z generałem, stwierdził on po nim, że Pinochet i rząd wykazywali niewielkie zrozumienie dla przedstawianych idei. Prezydent poprosił wtedy o list, w którym ekonomista wyłożyłby jaka konkretnie powinna być polityka gospodarcza Chile – Friedman uczynił to. Anthony Lewis, dziennikarz The New York Times napisał w 1975 r.: "Polityka gospodarcza chilijskiej junty bazuje na ideach Miltona Friedmana... i jego chicagowskiej szkoły."
Komentując swoje przemówienie dotyczące "cudu", Friedman powiedział, że "w rozmowie akcentowano to, że wolny rynek mógłby podkopać politykę centralizacji i politycznej kontroli". Termin chilijski cud jest także powszechnie używany w odniesieniu do podkreślenia korzystnych ekonomicznych efektów liberalizacji w tej gospodarce. Krytycy twierdzą, że popadła ona w poważną recesję pomiędzy 1973 a 1983 r. Zwolennicy wskazują na to, że spadek koniunktury nie ograniczał się do Chile, ale był zjawiskiem szerszym – Chile natomiast było pierwszym krajem regionu, który go przezwyciężył.

Pierwszy cud

Niektórzy analitycy dzielą neoliberalne eksperymenty gospodarcze Chile na dwie fazy:
  • "Pierwszy cud" (1973-82), zakończony recesją w 1982 r., do której doprowadziła zawodna polityka stałego kursu walutowego, oraz
  • "Drugi cud" (1985-89), który zdarzył się po dewaluacji zainicjowanej boomem ciągniętym przez eksport, co przyniosło zakończenie recesji.
Prowadzony przez młodych wolnorynkowych ekonomistów rząd Pinocheta sprywatyzował niemal całą gospodarkę – począwszy od kopalń, po fabryki, skończywszy na systemie emerytalnym. Życzliwie odnosił się do zagranicznych inwestycji oraz wyeliminował protekcjonistyczne bariery handlowe, zmuszając tym samym chilijski biznes do konkurowania na równej stopie z importem, lub w przeciwnym razie zaniechania mało wydajnej działalności.
Reformy były spójne i drastyczne. Zlikwidowały "okopaną" protekcjonizmem handlowym i subsydiami grupę, której potęga polityczna jak i ekonomiczna wywodziła się właśnie z tych źródeł. Od wprowadzenia reform rynkowych, w środku lat 70., gospodarka rosła w tempie 7% rocznie, zwiększając dochód per capita 16-milionowego Chile do ponad 10 000 dolarów – czyniąc tym samym obywateli tego kraju najzamożniejszymi w Ameryce Płd. Obecnie poniżej progu ubóstwa żyje 13,3% ludności Chile; w Brazylii jest to odpowiednio 31%, a w Boliwii 62%. W tym tempie rozwoju, i z tymi warunkami demograficznymi Chile stało się najzamożniejszym krajem Ameryki Łacińskiej.
Tylko jedna z wolnorynkowych rekomendacji El Ladrillo nie została wprowadzona w życie, mianowicie płynny kurs walutowy. Minister Finansów, Sergio de Castro, wbrew dobrze znanemu stanowisku Friedmana, ustalił w czerwcu 1979 r. kurs krajowej waluty na 39 peso za dolara. Miało to w zamierzeniu ujarzmić galopującą inflację. Jedynym poważnym rezultatem było to, że narósł problem niezrównoważenia w handlu zagranicznym. Od czasu gdy inflacja peso zdystansowała inflację dolara, każdego roku siła nabywcza chilijskich towarów eksportowych malała. Gospodarka Chile zasilana była w tym czasie zagranicznymi kredytami dolarowymi. Kiedy w końcu 1982 roku bańka pękła, kraj popadł w poważną, trwającą ponad dwa lata recesję.

Kryzys

Pierwsza faza zakończyła się w 1982 r. Aż do samego końca istnienia bańki, polityka stałego kursu walutowego była bardzo popularna w Chile. Pozwalała ona zaciągać Chilijczykom kredyty dolarowe i w ten sposób kupować zagraniczne dobra po cenach relatywnie niższych niż za chilijskie peso. Kiedy stało się oczywistym, że stały kurs walutowy nie może być utrzymywany w nieskończoność, w połowie 1982 r. uwolniono go. Dewaluacja została przeprowadzona w czasie, gdy USA – największy kredytodawca i partner handlowy Chile – wpadł w poważną recesję.
Pinochet w czasie swoich rządów kilkukrotnie zmienił politykę gospodarczą. Wzrost nazwany “chilijskim cudem gospodarczym” rozpoczął się w połowie lat 80. Jeszcze w 1982 roku w okresie przestrzegania szkoły chicagowskiej miał miejsce duży kryzys gospodarczy: wzrosło zadłużenie kraju, wystąpiła hiperinflacja, bezrobocie wyniosło 30% (było dziesięciokrotnie wyższe niż za czasów gabinetu Allende). Głównym powodem kryzysu była działalność instytucji finansowych, działających według modelu amerykańskiego Enronu. Działanie takich instytucji praktycznie bez żadnych ograniczeń umożliwiła deregulacja rynków, dokonana przez chicagowskich ekonomistów. Instytucje finansowe skupywały prywatyzowany majątek i zakumulowały kolosalny dług sięgający 14 miliardów dolarów.
Kryzys z 1982 roku okazał się tak niestabilny, że Pinochet dokonał nacjonalizacji dużej części zadłużonych przedsiębiorstw. Pinochet zdecydował się usunąć z rządu chicagowskich ekonomistów, w tym Serga de Castro. O oszustwa finansowe oskarżono kilku absolwentów Uniwersytetu Chicago, którzy pracowali w Chile jako doradcy.
Gospodarkę Chile przed zupełną zapaścią udało się uratować poprzez niesprywatyzowanie Codelco (znacjonalizowanego przez poprzedni lewicowy rząd), eksploatującego chilijską miedź. Firma dawała Chile 85% dochodów z eksportu. Oznaczało to, że w chwili pęknięcia bańki finansowej udało się utrzymać rządowi stałe źródło wpływów.

Drugi cud

Po implozji 1983 r. dyktatura Pinocheta nie porzuciła wolnorynkowych reform planu El Ladrillo. Chociaż recesja miała olbrzymie negatywne skutki dla rządzącej junty, w latach 1983-1984 rząd utrzymał priorytetowe wolnorynkowe podejście – ręce precz od gospodarki, odrzucając pomysły przywrócenia ceł i innych barier handlowych oraz pozwalając na upadek czołowych chilijskich przedsiębiorstw, zamiast wspierać proces ich uzdrawiania poprzez subsydia i inne preferencyjne traktowanie.
Począwszy od 1985 r. priorytety polityki gospodarczej zwróciły się w kierunku wypłacalności finansowej i wzrostu. Raptownie wzrósł eksport i spadło bezrobocie. Jednak w zwalczaniu ubóstwa sukcesy były znacznie mniejsze. W 1987 r. ludzie żyjący poniżej progu ubóstwa wciąż stanowili 45% społeczeństwa.
Z pomocą doradców (Chicago Boys) prezydent Pinochet wprowadził pakiet reform obejmujących takie aspekty jak prywatyzacja i deregulacja. Sprywatyzowano m.in. system emerytalny, przedsiębiorstwa państwowe, banki oraz zredukowano podatki. Celem Pinocheta było uczynienie Chile narodem nie proletariuszy a przedsiębiorców. Główna spółka miedziowa, Codelco, pozostała w rękach rządowych – wcześniej przemysł ten znacjonalizował Salvador Allende, pozwolono jednak innym prywatnym spółkom na poszukiwania i wydobycie.



Zwolennicy poglądów Friedmana dowodzą, że dalszy ciąg wydarzeń w Chile obronił podejście wolnorynkowe – gospodarka Chile jest zauważalnie silniejsza i bardziej rozwinięta niż gospodarki innych krajów Ameryki Łacińskiej. W latach 1985-1996 wzrost realnego dochodu per capita wynosił średnio 7%, a zatem dużo więcej niż w innych państwach regionu. Z drugiej strony, u początków reform, w latach 1973-1986 nie było wzrostu. Do 1986 r. niskie wynagrodzenia (realne) zmalały o 10% w stosunku do czasów administracji Allende. W tym samym okresie płace klasy średniej spadły nawet bardziej – o 30%. Statystyki mówią o olbrzymim wzroście liczebności klasy średniej oraz rozwarstwienia majątkowego.
W latach 1982-1983, Chile doznało silnej recesji gospodarczej, drugiej w ciągu 8 lat (w 1975 PKB spadło o 13%, a bezrobocie wzrosło do 20%). Cztery kolejne po rządach Pinocheta cywilne administracje, w tym socjalistki Michelle Bachelet, przeprowadziły pewne zmiany. Nie próbowały demontować polityki Chicago Boys, niemniej jednak wzmocniły sferę zabezpieczenia socjalnego.
Niektórzy krytykowali Friedmana za asystowanie rządom Pinocheta. Friedman bronił się przeciwko temu, twierdząc, że niemal takie same wykłady i taką samą politykę promował w Chinach i Jugosławii, oraz że jego wizyty nie były powiązane z polityczną stroną reżimu. Podczas swojej wizyty w Chile wspomniał nawet, że podążanie śladem jego liberalnych gospodarczo rad przyniesie wolność i upadek reżimu.
Doświadczenia Chile lat 70. i 80., oraz w szczególności eksport odnoszącego sukcesy chilijskiego modelu emerytalnego byłego Ministra Pracy, Joségo Piñery, miały wpływ na politykę Komunistycznej Partii Chin. Powoływały się na niego w swoich reformach Rosja Borysa Jelcyna i prawie wszystkie postkomunistyczne kraje Europy Środkowo-Wschodniej. System ze znacznymi modyfikacjami został adoptowany w Polsce po reformach rządu Jerzego Buzka.

Do 1988 roku, choć rząd już ustabilizował gospodarkę, 45% Chilijczyków żyło poniżej granicy ubóstwa, dochód najbogatszych wzrósł o 83%. Według rankingu Index of Economic Freedom (Ranking Wolności Gospodarczej) z 2007 r., Chile jest jedenastą najbardziej liberalną gospodarką świata. Kraj jest klasyfikowany jako trzeci spośród 29 obu Ameryk i jest liderem regionalnym od ponad dekady. W 2004 r. wzrost gospodarczy wynosił 6,1%. W 2007 roku Chile zostało uznane za jedno z najbardziej nierównych społeczeństw świata.



sobota, 7 lutego 2015

Reaganomika

Reaganomika (z ang. reaganomics – zlepek słów Reagan i economics) – ekonomia podażowa, która była prowadzona w latach osiemdziesiątych XX wieku w Stanach Zjednoczonych za prezydentury Ronalda Reagana, cechująca się obniżaniem podatków, zmniejszaniem wydatków budżetowych, ograniczaniem ingerencji państwa w gospodarkę i ograniczaniem inflacji przez kontrolę ilości pieniędzy w obiegu.
Lata pięćdziesiąte i sześćdziesiąte były okresem zdecydowanej dominacji koncepcji keynesowskich w polityce ekonomicznej większości krajów zachodnich. Keynes, który wskazywał na potrzebę stałego angażowania się rządu w sprawy gospodarcze, wykreował również ideę państwa opiekuńczego. Słabość keynesowskich metod pobudzania koniunktury ujawnił kryzys energetyczny po wojnie arabsko-izraelskiej w 1973 r., który przeobraził się w recesję. Wtedy to nastąpił zwrot w stronę tendencji liberalnych. Neoliberalizm w bardzo wielu aspektach krytykował poglądy keynesistów. Za cel stawiano sobie obronę zasad wolnego rynku oraz zmniejszenie ingerencji państwa w gospodarkę. Restrykcyjna polityka pieniężna miała zapewnić wysoki poziom stóp procentowych, likwidować deficyt budżetowy i ograniczać jego wydatki. Natomiast ekonomia podażowa, której zwolennikiem był Reagan, zakładała zwiększenie podaży, skłanianie przedsiębiorców do wzrostu produkcji i inwestycji. Efekt ten chciał osiągnąć przez obniżanie podatków, pobudzanie oszczędności, powiększanie zasobów kapitału. Reaganomika była zatem połączeniem koncepcji podażowych i monetarystycznych.
Teoria ta mówiła, że główne źródła trudności gospodarczych leżą po stronie podaży. Dążyła ona do prywatyzacji sektora publicznego, decentralizacji, hamowania rosnącej inflacji oraz, jak już wspomniano, ograniczania podatków, co z jednej strony zmniejszyło wpływy do budżetu państwa, ale również pobudziło prywatne inwestycje. Wysokie wydatki na cele militarne spowodowały znaczny wzrost deficytu budżetowego, ale także wyraźnie pobudzały popyt. Wysoki był również poziom stóp procentowych, aprecjacja amerykańskiego dolara oraz pogorszenie bilansu handlu zagranicznego, które objawiało się nadwyżką importu. W latach osiemdziesiątych pojawiły się niepokojące zjawiska recesyjne, mimo że udało się zahamować inflację.
Reaganomika miała również niebagatelny wpływ na zainteresowanie inwestycjami na giełdach papierów wartościowych związane z tzw. equity culture, czyli ze wzrostem zainteresowania kulturą inwestycji międzynarodowych w papiery wartościowe. Polityka Ronalda Reagana wiązała się bowiem z prywatyzacjami wielkich, państwowych przedsiębiorstw. Stosowano ulgi podatkowe dla inwestujących w akcje i zachęcano obywateli do lokowania kapitału w prywatnych funduszach oszczędnościowych (private pensions). Towarzysząca tym działaniom hossa na rynkach akcji w pozytywny sposób wpływała na decyzje zarządów giełd dotyczące ekspansji o zasięgu ponadnarodowym.
Działania prowadzone przez Ronalda Reagana wywarły ogromny wpływ na politykę Wielkiej Brytanii w latach osiemdziesiątych, gdy premierem z ramienia partii konserwatywnej była Margaret Thatcher (thatcheryzm).

piątek, 6 lutego 2015

Monetaryzm

Monetaryzm – szkoła myśli ekonomicznej zajmująca się badaniem wpływu polityki pieniężnej państwa na dochód narodowy. W obrębie tego działu ekonomii istnieje szereg rozbieżności teoretycznych i ideologicznych. Monetarystą nazywa się w tym sensie każdego ekonomistę zajmującego się tą dziedziną niezależnie od jego poglądów w tej sprawie. Monetaryzm podkreśla długookresową neutralność pieniądza, brak krótkookresowej neutralności pieniądza, różnicę pomiędzy realnymi i nominalnymi stopami procentowymi oraz znaczenie podaży pieniądza przy analizie polityki makroekonomicznej. Głównymi przedstawicielami tego nurtu w ekonomii są Milton Friedman, Anna Schwartz, Karl Brunner, Allan Meltzer, David Laidler, Michael Parkin i Alan Walters.
W szerszym, i nie do końca poprawnym, sensie monetaryzm to również doktryna ekonomiczna charakteryzująca się silnym poparciem i wiarą w skuteczność mechanizmów rynkowych i niechęcią do nadmiernej interwencji państwa w gospodarkę. Monetaryzm ogólnie biorąc jest powrotem do klasycznych, XIX-wiecznych poglądów w tej sprawie (choć jest on obecnie dużo bardziej subtelny i złożony) stojącym w ostrym konflikcie z inną szkołą ekonomiczną zwaną keynesizmem. Monetarystą jest w tym sensie zwolennik tej szkoły myślenia ekonomicznego. Monetaryzm w drugim sensie tego słowa charakteryzuje się silną wiarą w samoregulujące się mechanizmy rynkowe, odrzucaniem tych form interwencjonizmu państwowego, które wiążą się z dużym wypływem pieniądza z kasy państwa oraz postulowaniem prowadzenia stałej i przewidywalnej polityki "mocnego" pieniądza i co za tym idzie odrzucanie koncepcji "naprawiania" gospodarki przez zmiany podstawowych stóp procentowych. Trzeba jednak zauważyć, że nie każdego zwolennika wolnego rynku można określić jako monetarystę.

Monetaryzm jako współczesna szkoła ekonomiczna powstał około roku 1956. Za jego narodziny uważa się opublikowanie przez Miltona Friedmana tzw. ilościowej teorii pieniądza.
Friedman dowodził, że popyt na pieniądz jest ściśle zależny od kilkunastu zmiennych ekonomicznych i może być na ich podstawie stosunkowo łatwo obliczony. Stąd, jeśli państwo zwiększy emisję pieniądza ponad tę obliczoną wartość, spowoduje to szybki nadmiar pieniędzy w bilansach poszczególnych ludzi, który spożytkują oni w większości na dodatkową konsumpcję. Dodatkowa konsumpcja spowoduje tymczasowy wzrost standardu życia. Na dłuższą metę, ten chwilowy wzrost standardu nie będzie miał jednak pokrycia w podaży dóbr, która jest zależna tylko od potencjału wytwórczego, który przez sam fakt emisji pieniądza się nie zmienia. Tymczasowy wzrost spożycia powoduje jednak na dłuższą metę stały wzrost potrzeb, co pociąga za sobą stały nacisk na wzmożoną podaż pieniądza. W tej sytuacji państwo albo nadal zwiększa podaż pieniądza wywołując inflację, albo wywołuje niezadowolenie społeczeństwa obcinaniem jego dochodów. Pogląd ten stał w ostrej sprzeczności z obowiązującym wtedy keynesizmem, który głosił, że „ilość pieniądza w gospodarce jest sprawą drugorzędną” i że wzrost jego emisji nie powoduje automatycznie wzrostu spożycia.
Wzrost popularności monetaryzmu i spadek popularności keynesizmu wynikał z teoretycznej niemożności wyjaśnienia przez keynesizm fenomenu jednoczesnej inflacji i wzrostu bezrobocia w wielu krajach, w latach 60. i 70. XX wieku. Według teorii Keynesa takie zdarzenie nie mogło po prostu mieć miejsca. Teoria Keynesa zakładała tłumienie podaży dóbr w okresie niskiego bezrobocia i wysokiej inflacji oraz pobudzanie podaży w okresie wysokiego bezrobocia i niskiej inflacji, nie wyjaśniała jednak co robić w sytuacji jednoczesnej wysokiej inflacji i bezrobocia.
Kolejne wątpliwości co do zasadności keynesizmu wywołała książka Miltona Friedmanna i Anny Schwartz A monetary History of the United States, 1867-1960, w której porównano efekty rozmaitych polityk monetarnych i ich długookresowy wpływ na gospodarkę USA. Autorzy dowodzili, że we wszystkich przypadkach kryzysu, które miały miejsce w USA, inflacja i deflacja były zawsze powodowane polityką monetarną, a nie samym wzrostem lub spadkiem popytu. Wywołało to długotrwały spór monetarystów z keynesistami na temat tego, czy aktywna polityka monetarna może w ogóle mieć jakiś pozytywny wpływ na gospodarkę. Spór ten następnie rozwinął się w długofalową dyskusję na temat efektywności różnych form interwencjonizmu, który w końcu podzielił także samych monetarystów na zwolenników pełnego zakazu interwencjonizmu i zwolenników niektórych jego form, takich jak polityka fiskalna (podatkowa), czy administracyjne rozbijanie monopoli. Dyskusja ta trwa wśród ekonomistów praktycznie do dziś.
W latach 80. keynesizm stracił swoją popularność i rolę wiodącej szkoły ekonomicznej przejął monetaryzm. Monetaryzm stał się także dobrą teoretyczną podbudową dla przeprowadzanych reform gospodarczych idących w kierunku zmniejszania interwencjonizmu, prywatyzacji i stabilnej polityki pieniężnej. W USA ideami monetaryzmu motywowane były przemiany gospodarcze zainicjowane przez Ronalda Reagana, a w Wielkiej Brytanii przez Margaret Thatcher. Sukcesy tych reform (choć miały też one swoje niepowodzenia) spowodowały wzrost popularności monetaryzmu w wielu krajach, w tym również w Polsce.

czwartek, 5 lutego 2015

Obligacje Brady’ego

Obligacje Brady’ego – długoterminowe instrumenty, na które zamienione zostało zadłużenie kilkunastu krajów (Meksyku, Filipin, Kostaryki, Jordanii, Bułgarii, Brazylii, Argentyny, Dominikany, Ekwadoru, Urugwaju, Wenezueli i Polski) wobec wierzycieli zrzeszonych w Klubie Londyńskim. Ich nazwa pochodzi od nazwiska amerykańskiego sekretarza Skarbu z administracji G. Busha, który zaproponował sposób rozwiązania problemu zadłużeniowego, polegający na redukcji części zobowiązań oraz zamianie reszty na długoterminowe obligacje.

Polskie obligacje Brady’ego

Dzięki porozumieniu zawartemu pomiędzy Polską a Klubem Londyńskim w 1994 roku doszło do wykupu części długu za gotówkę oraz emisji polskich obligacji Brady’ego o 20 lub 30-letniej zapadalności (w zależności od serii) i wartości 7,98 mld dolarów.
Wszystkie polskie obligacje Brady’ego zostały wyemitowane w formie imiennej. Polskie obligacje typu Brady zarejestrowano na giełdzie w Luksemburgu i są przedmiotem obrotu na rynku pozagiełdowym.
Polskie obligacje typu Brady były przedmiotem operacji wcześniejszego wykupu realizowanych w ramach zarządzania długiem. Polegały one na zakupie obligacji na rynku wtórnym lub realizacji opcji kupna (możliwej w kwietniu i październiku każdego roku) i ich natychmiastowym umorzeniu.
Pierwszy wykup został przeprowadzony w 1995 roku – dzięki temu zadłużenie z tytułu tych obligacji spadło o 258,9 mln dolarów. Następny wykup został przeprowadzony 7 maja 1997 roku. W wyniku tej operacji zadłużenie Polski z tytułu obligacji Brady’ego spadło o 1 686 mln dolarów do poziomu 6 053 mln dolarów. Kolejna operacja realizowana stopniowo – rozpoczęła się w lipcu 1998 roku, a zakończona została już po rozpoczęciu kryzysu rosyjskiego. W jej ramach wykupiono na rynku wtórnym obligacje o wartości nominalnej blisko 750 mln dolarów. W 2000 roku przeprowadzono kolejną operację, a zadłużenie spadło do 4 362,4 mln dolarów. W 2001 zrealizowano wykup obligacji o wartości 314,4 mln USD. W październiku 2002 roku Polska wykupiła 1,3 mld USD obligacji Brady’ego. W 2003 r. wykupiono przed terminem obligacje o wartości 1,112 mld dolarów (w kwietniu) i 0,393 mld dolarów (w październiku). W listopadzie 2006 wykupiono kolejne obligacje o łącznej wartości nominalnej 588,2 mln dolarów. Po tej operacji zadłużenie spadło do kwoty ok. 0,6 mld dolarów (stan na koniec 2006).
Zarówno spłata odsetek, jak i przedterminowy wykup obligacji były finansowane ze środków pozyskanych z nowych emisji obligacji, a więc stanowiły jedynie konwersję długu na papiery o korzystniejszych dla Polski warunkach płatności.

Klub Paryski

Klub Paryski – nieformalna grupa wysokich urzędników do spraw finansów z 19 najbogatszych krajów świata, która zajmuje się usługami finansowymi, jak restrukturyzacja i umarzanie długów krajów. Dłużnicy są zwykle rekomendowani przez Międzynarodowy Fundusz Walutowy, gdy zawiodą inne metody oddłużania.
Pierwsze spotkanie Klubu miało miejsce w 1956 r., gdy negocjacje podjęła Argentyna. Od tej pory uzyskano 383 porozumienia (stan w 2004 r.) dotyczące 79 krajów – od 1983 r. łączna suma negocjowanych umów wyniosła 427 mld USD.
Klub spotyka się regularnie 10-11 razy w roku w siedzibie francuskiego ministerstwa gospodarki, finansów i przemysłu w Paryżu. W 2004 r. przewodniczącym klubu jest francuski podsekretarz skarbu (w 2004 r. Jean-Pierre Jouyet). Klub jest obsługiwany przez stały sekretariat wyznaczony przez francuskie ministerstwo skarbu.

Polska

Pierwsze kontakty Polski z Klubem Paryskim, w którym były reprezentowane rządy – wierzyciele, podjęte zostały w 1980 roku. 27 kwietnia następnego roku podpisano porozumienie o refinansowaniu zobowiązań o wartości 2,2 mld USD, przypadających na 1981 rok. Kolejne umowy były zawierane 15 lipca 1985 (dotyczyła refinansowania kwoty 10,2 mld USD), 16 grudnia 1987 (8,5 mld USD) i 16 lutego 1990 (odroczenie spłaty 9,4 mld USD na lata 1997-2004 – 8 lat spłat po 6-letniej karencji).
Przełom przyniosły zmiany po roku 1989. Rozmowy z rządowymi wierzycielami z tzw. Klubu Paryskiego trwały do 1991 roku, kiedy wreszcie rząd polski podpisał „protokół uzgodnień w sprawie redukcji i reorganizacji zadłużenia RP”. Objął on wszystkie zobowiązania naszego kraju wobec 17 wierzycieli z tytułu kredytów długo- i średnioterminowych, które zostały zaciągnięte do końca 1983 roku (na koniec 1990 r. zadłużenie wobec państw Klubu Paryskiego wynosiło 32,778 mld USD). Zgodnie z umową miało zostać zredukowane 50% skumulowanej wartości długu (razem z należnymi odsetkami za lata następne). Ponadto Klub Paryski przychylił się do propozycji Polski stwarzając możliwość zastosowania mechanizmu konwersji części długu (do 10% czyli ok. 3 mld USD) na cele ekologiczne, uzgodnione w umowach bilateralnych między Polską a poszczególnymi krajami wierzycielskimi.
W I etapie, rozpoczętym w kwietniu 1991 umorzono 6,9 mld USD odsetek oraz 2,9 mld USD kapitału zadłużenia. W II etapie (realizowanym od kwietnia 1994), wierzyciele mieli do wyboru 3 opcje: redukcja kapitału i konieczność spłaty odsetek w pełnej wysokości od zredukowanego kapitału, redukcja odsetek naliczonych od całego kapitału według stopy rynkowej oraz wariant mieszany czyli redukcja 50% kwoty należnych odsetek za lata 1994-2003, ale pozostałe 50% odsetek miało być skapitalizowane i następnie spłacane w 22 równych, półrocznych ratach wraz z kapitałem. Z pierwszej opcji skorzystały: USA, RFN, Wielka Brytania, Holandia, Finlandia i Szwecja, a na drugą zdecydowały się: Austria, Belgia, Brazylia, Kanada, Dania, Francja, Włochy, Japonia, Norwegia, Hiszpania i Szwajcaria. Wariant mieszany dotyczył tylko 1/10 długu wobec Japonii. W sumie redukcja kapitału zadłużenia wynosiła ok. 6 mld USD, (łącznie z kwotą 2,9 mld USD z I etapu), a ostateczna kwota zredukowanych odsetek będzie znana po spłacie wszystkich rat odsetkowych (w 1994 szacowano korzyści z tytułu redukcji odsetek na 1 mld USD rocznie).

Harmonogram spłat zgodnie z porozumieniem z Klubem Paryskim został dostosowany do przewidywanych zdolności płatniczych Polski, dlatego w pierwszych trzech latach płatności były niewielkie, dzięki ograniczeniu spłat odsetek do 20 proc. i karencji rat kapitału. Spłata całego zadłużenia miała nastąpić do 2014 r.
W ramach ekokonwersji długu, Polska otrzymała na przedsięwzięcia w ochronie środowiska kwotę 571 mln USD. Środkami tymi zarządza EkoFundusz, otrzymując je w rocznych ratach w latach 1992-2010 (na podstawie umów z USA, Francją, Szwajcarią, Szwecją, Włochami i Norwegią).
W roku 2001 za kwotę 2,5 mld USD wykupiono przed terminem dług wobec Brazylii o wartości nominalnej 3,3 mld USD.
Dług Polski wobec Klubu Paryskiego na początku 2005 wynosił ok. 11,4 mld EUR (15,575 mld USD), z czego ok. 2,1 mld EUR przypadało planowo do spłaty w roku 2005. Większość pozostałego zadłużenia miała zostać spłacona w najbliższych latach, do 2009 włącznie (jedynie ok. 70 mln EUR – w latach 2010 – 2014).
Harmonogram spłat rat kapitałowych w Klubie Paryskim (stan na 31.12.2004):
  • 2005 r. – 2625 mln USD
  • 2006 r. – 3072 mln USD
  • 2007 r. – 3570 mln USD
  • 2008 r. – 4072 mln USD
  • 2009 r. – 2141 mln USD
  • 2010 r. – 19 mln USD
  • 2011 r. – 20 mln USD
  • 2012 r. – 21 mln USD
  • 2013 r. – 23 mln USD
  • 2014 r. – 12 mln USD
W 2005 Polska podjęła kroki w celu przedterminowej spłaty wobec wierzyciel z Klubu Paryskiego. 31 marca 2005 spłacono przed terminem część zobowiązań. Łączna wartość zobowiązań objętych przedterminowym wykupem wynosiła około 3,27 mld EUR, co stanowiło blisko 29% zadłużenia Polski wobec szesnastu państw wierzycielskich reprezentowanych w Klubie Paryskim. Uwzględniając należne odsetki i raty kapitałowe, wierzyciele z Klubu Paryskiego otrzymali w 2005 środki o równowartości około 4,34 mld EUR.
W całości zostało wtedy spłacone zadłużenie wobec Danii, Finlandii, Holandii, Republiki Federalnej Niemiec i Wielkiej Brytanii. Dodatkowo podpisano umowę dotyczącą spłaty części zadłużenia wobec Kanady. W późniejszym czasie zawarto umowy z kolejną grupą państw, które wyraziły zgodę na wcześniejszą spłatę zadłużenia, tzn. z Hiszpanią, Stanami Zjednoczonymi, Szwajcarią i Szwecją. Na kraje te przypadało łącznie około 10% wszystkich możliwych do objęcia przedterminową spłatą zobowiązań wobec Klubu Paryskiego. Polskie Ministerstwo Finansów poprowadziło też dalsze rozmowy z pozostałymi państwami wierzycielskimi, które na ten czas nie przedstawiły jeszcze swego ostatecznego stanowiska wobec propozycji przedstawionej przez Polskę. Część krajów wyraziła swój brak zainteresowania, w szczególności były to Japonia i Belgia (rezygnacja z wysokich odsetek powiększyłaby deficyty budżetowe tych krajów), ostatecznie jednak i one dały się przekonać.
Wykup zadłużenia wobec Klubu Paryskiego został sfinansowany poprzez emisje obligacji zagranicznych. Głównym uzasadnieniem dla przedterminowego wykupu zadłużenia wobec Klubu Paryskiego było dążenie do lepszego rozłożenia terminów spłat zadłużenia zagranicznego i zmniejszenie w ten sposób ryzyka refinansowania tych zobowiązań.
Dnia 31 marca 2009 Polska ostatecznie spłaciła wszystkie swoje zobowiązania wobec Klubu Paryskiego (z wyjątkiem 118 mln USD zobowiązań wobec Japonii, które będą spłacane zgodnie z harmonogramem do roku 2014).

środa, 4 lutego 2015

Polityka dotycząca obniżania długu publicznego

Aby wpłynąć na zmienne, od których zależy dynamika stosunku długu do PKB można wykorzystać następujące instrumenty:
  • Polityka zwiększania dochodu – przy założeniu istnienia wysokiego długu publicznego nie można stosować do wspierania wzrostu dochodu tradycyjnych narzędzi polityki fiskalnej (zwiększanie wydatków lub obniżanie podatków), stymulujących globalny popyt, gdyż zwiększają one deficyt. Wzrost można wspomóc dzięki restrukturyzacji wydatków państwa i podatków. Można poprawić efektywność wydatków i wprowadzić politykę przemysłową zorientowaną na wzrost. Opodatkowanie można ukierunkować na zwiększenie bodźców do poprawy aktywności gospodarczej. Wzrost można też wzmocnić wykorzystując inne narzędzia, zarówno na szczeblu mikroekonomicznym, takie jak regulacje, jak i na szczeblu makroekonomicznym, takie jak ekspansywna polityka monetarna, polityka dochodowa, dewaluacja, czy deprecjacja waluty krajowej.
  • Polityka zmierzająca do zróżnicowania salda pierwotnego – chociaż niecałkowicie konieczna, nadwyżka salda pierwotnego zdecydowanie ułatwia obniżanie stosunku długu do PKB. Aby ją otrzymać, politycy gospodarczy mogą albo obniżyć pierwotne wydatki, albo zwiększyć dochody.
  1. Polityka dotycząca wydatków. Ograniczanie wydatków jest generalnie uważane za długoterminowo najkorzystniejszą dla gospodarki metodę zmniejszania stosunku zadłużenia do PKB, chociaż niektórzy zwolennicy interwencjonizmu uważają, że może doprowadzić do spadku wzrostu gospodarczego i dobrobytu, jeżeli przy mniejszych wydatkach nie uda się utrzymać tego samego poziomu interwencji i jakości usług publicznych.
  2. Polityka dotycząca dochodów. Zwiększanie dochodów może również pomóc zwiększaniu nadwyżki pierwotnej, a więc pomóc obniżyć stosunek długu do PKB. Tak jak w przypadku wydatków, najodpowiedniejszym rozwiązaniem jest, jak się wydaje, reorganizacja i poprawa funkcjonowania aparatu administracji państwa, co powinno ograniczyć uchylanie się od podatków, obchodzenie podatków i erozję bazy podatkowej. Pewną rolę może tu odegrać ściślejsza koordynacja międzynarodowa. Zwiększenie ściągalności podatków, bez jednoczesnego ich obniżenia, spowoduje jednak ich realny wzrost w stosunku do PKB i może spowodować spadek wzrostu gospodarczego i dobrobytu, szczególnie jeżeli podatki są na wysokim poziomie. Z drugiej strony zmniejszanie relacji długu publicznego do PKB, samo z siebie wpływa pozytywnie na gospodarkę.
  • Polityka stopy procentowej. Obniżenie realnej stopy procentowej płaconej od długu publicznego może się przyczynić do obniżenia stosunku długu do PKB. Można to osiągnąć na co najmniej dwa sposoby:
  1. Można tak zarządzać długiem publicznym, aby obniżyć realne koszty długu, głównie przez odpowiednie dostosowanie warunków dotyczących emisji długu lub poprawę technik emisyjnych i funkcjonowania wtórnego rynku państwowych papierów wartościowych.
  2. Bardziej ogólne rozwiązanie służące obniżeniu realnej stopy procentowej dotyczy powiązań ze światowymi rynkami finansowymi. Istnieją tutaj dwie możliwości. Pierwsza polega na obniżeniu mobilności kapitału, aby umożliwić zastosowanie polityki nastawionej na utrzymanie krajowych stóp procentowych poniżej stóp procentowych za granicą bez wywoływania niepożądanego wzrostu kursu walutowego (aprecjacji). Taki efekt dałoby np. wprowadzenie ograniczeń na przepływy kapitału lub nałożenie podatku na kapitał inwestowany za granicą. Druga możliwość to zwiększenie stabilności kursu walutowego i pobudzenie stabilnych oczekiwań w celu obniżenia lub wyeliminowania premii z tytułu deprecjacji kursu walutowego, jakiej domagają się podmioty gospodarcze kupujące zobowiązania denominowane w walucie krajowej.

Dług publiczny w Polsce

Upoważnienie

Do zaciągania zobowiązań dla sfinansowania potrzeb finansowych państwa, spłaty tych zobowiązań oraz przeprowadzenia innych operacji finansowych związanych z zarządzaniem długiem upoważniony jest Minister Finansów.

Obliczanie wielkości długu publicznego

Państwowy dług publiczny jest liczony według wartości nominalnej.
  • Wartość wyemitowanych papierów wartościowych oblicza się według ich wartości nominalnej, rozumianej jako:
    • kwota świadczenia głównego z tytułu wyemitowanych papierów wartościowych, należna do zapłaty w dniu ich wykupu,
    • kwota świadczenia głównego z tytułu wyemitowanych papierów wartościowych, w których zobowiązania finansowe są indeksowane lub kapitalizowane z uwzględnieniem przyrostu kapitału, wynikającego ze sposobu indeksacji lub kapitalizacji danego papieru wartościowego, naliczona na koniec okresu sprawozdawczego.
  • Wartość zaciągniętych kredytów i pożyczek oblicza się według wartości nominalnej, rozumianej jako kwota świadczenia głównego z tytułu zaciągniętej pożyczki lub kredytu, należna do zapłaty w dniu wymagalności zobowiązania.
  • Wartość przyjętych depozytów oblicza się jako kwotę depozytu, jaką dłużnicy zgodnie z zawartą umową zobowiązani są zapłacić wierzycielom w terminie, w którym następuje likwidacja depozytu; jest to wartość, od której nalicza się oprocentowanie.
  • Wartość wymagalnych zobowiązań, z wyłączeniem zobowiązań z tytułu gwarancji i poręczeń, obejmuje kwotę zobowiązań, z wyłączeniem odsetek, których termin płatności minął, a nie są przedawnione ani umorzone.
  • Wartość nominalna zobowiązań indeksowanych lub kapitalizowanych (np. obligacje lub kredyty ze skapitalizowanymi odsetkami) odpowiada kwocie świadczenia głównego z uwzględnieniem przyrostu kapitału, wynikającego z mechanizmu indeksacji lub kapitalizacji, naliczonego na koniec okresu sprawozdawczego.
Dług wyrażony w walutach obcych przelicza się na walutę krajową według kursu średniego walut obcych ogłaszanego przez Narodowy Bank Polski, obowiązującego w ostatnim dniu roboczym danego okresu sprawozdawczego.

Według Instytutu Sobieskiego rzeczywista wartość zadłużenia Polski obliczana metodą memoriałową przekracza 200% PKB.
Według Janusza Jabłonowskiego (NBP) realne zadłużenie obejmuje takie składniki jak zaległe płatności w systemie ochrony zdrowia czy ubezpieczeń społecznych i w 2010 roku wynosi 220% PKB, czyli ok. 3 biliony zł.
W 2011 roku decyzją Komisji Europejskiej państwa członkowskie zostały zobowiązane do raportowania wielkości długu i deficytu publicznego według ujednoliconej metody obliczania, co miało na celu ograniczenie wpływu rozmaitych zabiegów fiskalnych stosowanych w celu jego ukrycia. Według tej metody dług publiczny Polski wynosił w 2012 roku 55,6% PKB, zaś deficyt – 3,9% PKB.


dług publiczny % PKB uwagi
1920 272 mln $

1929 900 mln $

1948 380 mln $

1955 720 mln $

1963 1,5 mld $

1971 1,3 mld $ + ? RBT 4,2% RTB - rubel transferowy
1972 1,7 mld $ + ? RBT 5,6%
1973 3,1 mld $ + ? RBT 9,1%
1974 5,3 mld $ + ? RBT 13%
1975 8,4 mld $ + ? RBT 19%
1976 12,1 mld $ + ? RBT 25%
1977 15,4 mld $ + ? RBT 29%
1978 18,5 mld $ + ? RBT 31%
1979 21,9 mld $ + ? RBT 29%
1980 24,13 mld $ + 1,45 mld RBT 42% Koszt obsługi zadłużenia przekroczył wpływy z eksportu
1981 25,95 mld $ + 3,13 mld RBT 47% Rząd gen. Jaruzelskiego poinformował Klub Paryski o wstrzymaniu spłat długu z powodu niewypłacalności PRL.
1982 26,44 mld $ + 3,75 mld RBT 40%
1983 26,4 mld $ + 3,84 mld RBT 34%
1984 26,8 mld $ + 4,83 mld RBT 35%
1985 29,3 mld $ + 5,63 mld RBT 41%
1986 33,53 mld $ + 6,48 mld RBT 45%
1987 39,21 mld $ + 6,58 mld RBT 61%
1988 39,21 mld $ + 6,58 mld RBT 56%
1989 41,4 mld $ + 5,82 mld RBT 65%
1990 48,50 mld $ + 5,08 mld RBT 92%
1991 65,8 mld zł + ? mld RBT 77% I etap redukcji zobowiązań wobec Klubu Paryskiego
1992 99,6 mld zł + ? mld RBT 80%
1993 138 mld zł + ? mld RBT 81%
1994 152 mld zł + ? mld RBT 65% II etap redukcji zobowiązań wobec Klubu Paryskiego
1995 167,2 mld zł + ? mld RBT 50%
1996 185,6 mld zł 44% Kompensacja wzajemnych zobowiązań wobec krajów RWPG
1997 221,7 mld zł 43%
1998 237,4 mld zł 40%
1999 237,4 mld zł 41%
2000 280,3 mld zł 38%
2001 302,1 mld zł 39%
2002 352,4 mld zł 44%
2003 408,3 mld zł 48%
2004 431,4 mld zł 47%
2005 466,6 mld zł 48%
2006 506,3 mld zł 48%
2007 527,4 mld zł 45%
2008 501,5 mld zł 47%
2009 631,5 mld zł 49% Polska zakończyła spłacanie pochodzącego z lat 70. zadłużenia wobec Klubu Paryskiego
2010 701,8 mld zł 54%
2011 771,1 mld zł 55%
2012 793,9 mld zł 54%
2013 838,1 mld zł 56% Uchylenie I progu ostrożnościowego
2014

Przeniesienie części obligacyjnej OFE do ZUS i umorzenie obligacji wartych ok. 150 mld zł

Polityka dotycząca obniżania długu publicznego


Aby wpłynąć na zmienne, od których zależy dynamika stosunku długu do PKB można wykorzystać następujące instrumenty:
  • Polityka zwiększania dochodu – przy założeniu istnienia wysokiego długu publicznego nie można stosować do wspierania wzrostu dochodu tradycyjnych narzędzi polityki fiskalnej (zwiększanie wydatków lub obniżanie podatków), stymulujących globalny popyt, gdyż zwiększają one deficyt. Wzrost można wspomóc dzięki restrukturyzacji wydatków państwa i podatków. Można poprawić efektywność wydatków i wprowadzić politykę przemysłową zorientowaną na wzrost. Opodatkowanie można ukierunkować na zwiększenie bodźców do poprawy aktywności gospodarczej. Wzrost można też wzmocnić wykorzystując inne narzędzia, zarówno na szczeblu mikroekonomicznym, takie jak regulacje, jak i na szczeblu makroekonomicznym, takie jak ekspansywna polityka monetarna, polityka dochodowa, dewaluacja, czy deprecjacja waluty krajowej.
  • Polityka zmierzająca do zróżnicowania salda pierwotnego – chociaż niecałkowicie konieczna, nadwyżka salda pierwotnego zdecydowanie ułatwia obniżanie stosunku długu do PKB. Aby ją otrzymać, politycy gospodarczy mogą albo obniżyć pierwotne wydatki, albo zwiększyć dochody.
  1. Polityka dotycząca wydatków. Ograniczanie wydatków jest generalnie uważane za długoterminowo najkorzystniejszą dla gospodarki metodę zmniejszania stosunku zadłużenia do PKB, chociaż niektórzy zwolennicy interwencjonizmu uważają, że może doprowadzić do spadku wzrostu gospodarczego i dobrobytu, jeżeli przy mniejszych wydatkach nie uda się utrzymać tego samego poziomu interwencji i jakości usług publicznych.
  2. Polityka dotycząca dochodów. Zwiększanie dochodów może również pomóc zwiększaniu nadwyżki pierwotnej, a więc pomóc obniżyć stosunek długu do PKB. Tak jak w przypadku wydatków, najodpowiedniejszym rozwiązaniem jest, jak się wydaje, reorganizacja i poprawa funkcjonowania aparatu administracji państwa, co powinno ograniczyć uchylanie się od podatków, obchodzenie podatków i erozję bazy podatkowej. Pewną rolę może tu odegrać ściślejsza koordynacja międzynarodowa. Zwiększenie ściągalności podatków, bez jednoczesnego ich obniżenia, spowoduje jednak ich realny wzrost w stosunku do PKB i może spowodować spadek wzrostu gospodarczego i dobrobytu, szczególnie jeżeli podatki są na wysokim poziomie. Z drugiej strony zmniejszanie relacji długu publicznego do PKB, samo z siebie wpływa pozytywnie na gospodarkę.
  • Polityka stopy procentowej. Obniżenie realnej stopy procentowej płaconej od długu publicznego może się przyczynić do obniżenia stosunku długu do PKB. Można to osiągnąć na co najmniej dwa sposoby:
  1. Można tak zarządzać długiem publicznym, aby obniżyć realne koszty długu, głównie przez odpowiednie dostosowanie warunków dotyczących emisji długu lub poprawę technik emisyjnych i funkcjonowania wtórnego rynku państwowych papierów wartościowych.
  2. Bardziej ogólne rozwiązanie służące obniżeniu realnej stopy procentowej dotyczy powiązań ze światowymi rynkami finansowymi. Istnieją tutaj dwie możliwości. Pierwsza polega na obniżeniu mobilności kapitału, aby umożliwić zastosowanie polityki nastawionej na utrzymanie krajowych stóp procentowych poniżej stóp procentowych za granicą bez wywoływania niepożądanego wzrostu kursu walutowego (aprecjacji). Taki efekt dałoby np. wprowadzenie ograniczeń na przepływy kapitału lub nałożenie podatku na kapitał inwestowany za granicą. Druga możliwość to zwiększenie stabilności kursu walutowego i pobudzenie stabilnych oczekiwań w celu obniżenia lub wyeliminowania premii z tytułu deprecjacji kursu walutowego, jakiej domagają się podmioty gospodarcze kupujące zobowiązania denominowane w walucie krajowej.

Dług publiczny

Dług publiczny (albo zgodnie z definicją ustawową „państwowy dług publiczny”) – obejmuje nominalne zadłużenie podmiotów sektora finansów publicznych, ustalone po wyeliminowaniu przepływów finansowych pomiędzy podmiotami należącymi do tego sektora (skonsolidowane zadłużenie brutto), zaciągnięte z następujących tytułów:
  1. papiery wartościowe opiewające wyłącznie na świadczenia pieniężne (poza papierami udziałowymi),
  2. pożyczki (w tym papiery wartościowe, których zbywalność jest ograniczona),
  3. kredyty,
  4. przyjęte depozyty,
  5. zobowiązania wymagalne (tzn. zobowiązania, których termin płatności minął, a które nie zostały przedawnione lub umorzone).

wtorek, 3 lutego 2015

Specjalna strefa ekonomiczna

Specjalne strefy ekonomiczne to wyodrębnione administracyjnie obszary kraju, gdzie inwestorzy mogą prowadzić działalność gospodarczą uzyskując pomoc regionalną w postaci zwolnienia z podatku dochodowego (CIT lub PIT) od dochodu uzyskanego z działalności określonej w uzyskanym zezwoleniu. Celem funkcjonowania SSE jest przyspieszenie rozwoju regionów poprzez m.in. przyciąganie nowych inwestycji, rozwój eksportu i tworzenie nowych miejsc pracy.
Strefy działają na podstawie ustawy z 20 października 1994 o specjalnych strefach ekonomicznych. Pierwotnie SSE zostały powołane na okres 20 lat od dnia ich ustanowienia. W 2008 okres obowiązywania wszystkich stref został przedłużony do 31 grudnia 2020. W drodze tej samej nowelizacji ustawy o SSE po raz kolejny podniesiono limit obszarowy wszystkich polskich stref (z 12 tys. do 20 tys. ha). Możliwe stało się również (po spełnieniu warunków określonych w art. 5 ustawy) ustanowienie specjalnej strefy ekonomicznej na gruntach prywatnych, co przyspieszyło ich rozwój terytorialny. Warunki, których spełnienie uprawnia do objęcia gruntów prywatnych SSE, są wymienione w rozporządzeniu Rady Ministrów z 10 grudnia 2008.
W Polsce działa obecnie 14 specjalnych stref ekonomicznych. Najstarszą polską strefą jest utworzona w 1995 SSE EURO-PARK MIELEC.
Na dzień 31 grudnia 2013 obejmowały one tereny zlokalizowane w 151 miastach i 217 gminach o łącznej powierzchni 16 203,68 ha, a wartość nakładów inwestycyjnych poniesionych przez firmy w specjalnych strefach ekonomicznych przekroczyła 93 mld 141 mln zł. Na koniec 2013 przedsiębiorstwa działające na terenie SEE zatrudniały 266 700 pracowników.
Na dzień 31 grudnia 2013 w SSE najwięcej zainwestowały przedsiębiorstwa z Polski (19,9% nakładów inwestycyjnych ogółem), Niemiec (15,6%), Stanów Zjednoczonych (12,1%), Holandii (11,6%) oraz Włoch (8,5%).
Zgodnie z art. 26 ustawy o SSE, Rada Ministrów ma obowiązek przedstawić Sejmowi do 31 maja każdego roku sprawozdanie z działalności stref. Dostępny w postaci druku sejmowego materiał jest podstawowym dokumentem dotyczącym wyników funkcjonowania SSE w Polsce.
23 lipca 2013 Rada Ministrów zmieniła 14 rozporządzeń dotyczących SSE, przedłużając funkcjonowanie stref do 31 grudnia 2026.

Ustanowienie strefy

Specjalna strefa ekonomiczna jest ustanawiana przez Radę Ministrów na wniosek ministra do spraw gospodarki w drodze rozporządzenia, po uzyskaniu opinii zarządu województwa oraz zgody rady gminy właściwej na położenie strefy. Również zmiany granic SSE (wyłączenia oraz włączenia nowych terenów) dokonywane są w drodze rozporządzenia. Do stref najczęściej są włączane tereny inwestycyjne, którymi są już zainteresowani potencjalni inwestorzy.
SSE mogą tworzyć podstrefy na terenie całego kraju. Na terenie gminy może znajdować się więcej niż jeden teren włączony do strefy, jak również działać więcej niż jedna SSE.
Podstrefy SSE w Polsce zlokalizowane głównie na terenie miast na prawach powiatu oraz gmin miejskich.

Spółki zarządzające strefami

Zgodnie z art. 6 ustawy, zarządzającym SSE może być wyłącznie spółka akcyjna lub spółka z ograniczoną odpowiedzialnością, w której Skarb Państwa albo samorząd województwa posiada większość głosów na walnym zgromadzeniu lub zgromadzeniu wspólników.
Spośród czternastu stref Skarb Państwa posiada udział większościowy w jedenastu, dwie (SSE EURO-PARK MIELEC oraz TSSE EURO-PARK WISŁOSAN) są zarządzane przez Agencję Rozwoju Przemysłu, a jedna – Słupska SSE – przez Pomorską Agencję Rozwoju Regionalnego, w której większościowy udział mają: miasto Słupsk oraz samorząd województwa pomorskiego.
Do najważniejszych zadań spółek zarządzających należą m.in. organizowanie rokowań i przetargów na udzielanie zezwoleń na działalność w SSE, budowa i rozwijanie infrastruktury na terenie strefy, sprzedaż lub pośredniczenie w sprzedaży gruntów objętych strefą, pośredniczenie w kontaktach pomiędzy inwestorami a dostawcami mediów oraz władzami lokalnymi, opieka poinwestycyjna oraz kontrolowanie działalności przedsiębiorców w zakresie zgodności ich działalności z wydanymi pozwoleniami

Warunki otrzymania pomocy publicznej w SSE

Przed akcesją Polski do Unii Europejskiej prawo dotyczące działalności przedsiębiorstw SSE zostało dostosowane do prawa unijnego. Pomoc publiczna udzielana w specjalnych strefach ekonomicznych podlega zasadom udzielania regionalnej pomocy inwestycyjnej w UE.
Warunkiem skorzystania z pomocy publicznej w SSE jest uzyskanie zezwolenia na działalność w SSE, udzielanego w imieniu ministra gospodarki przez spółkę zarządzającą strefą. W zezwoleniu określa się m.in. przedmiot działalności, minimalny poziom zatrudnienia oraz minimalny poziom wydatków inwestycyjnych. Na dzień 31 grudnia 2012 przedsiębiorcy posiadali 1545 ważnych zezwoleń na działalność w SSE.
Nie wszyscy przedsiębiorcy mogą otrzymać zezwolenie na działalność w specjalnej strefie ekonomicznej - nie może ono zostać wydane na prowadzenie działalności w zakresie m.in. wytwarzania materiałów wybuchowych, wyrobów tytoniowych, przetwarzania paliw silnikowych, wyrobu, rozlewu i przetwarzania napojów alkoholowych oraz spirytusu przeznaczonego na cele inne niż produkcja biokomponentów, ośrodków gier hazardowych, a także usług związanych z odprowadzaniem i oczyszczaniem ścieków.
Minimalna wartość inwestycji w SSE to 100 tys. euro, a udział środków własnych przedsiębiorcy musi stanowić co najmniej 25% całkowitych kosztów kwalifikowanych inwestycji. Warunkiem skorzystania z pomocy publicznej jest: w przypadku firm korzystających ze zwolnienia z tytułu kosztów nowej inwestycji zrealizowanie zadeklarowanych w zezwoleniu nakładów inwestycyjnych i utrzymanie inwestycji w regionie, w którym udzielono pomocy, przez okres 5 (dla dużych firm) lub 3 lat (dla małych i średnich przedsiębiorców), natomiast w przypadku przedsiębiorców korzystających ze zwolnienia z tytułu tworzenia nowych miejsc pracy utrzymanie odpowiednio przez okres 5 lub 3 lat nowo utworzonych miejsc pracy.
W strefach na takich samych zasadach inwestują firmy polskie i zagraniczne.
W praktyce istnieje możliwość objęcia SSE dowolnego gruntu wybranego przez inwestora na terenie całego kraju, po spełnieniu określonych warunków formalnych.

Korzyści z działalności w SSE

  • zwolnienie z podatku dochodowego (CIT lub PIT, w zależności od formy prowadzenia działalności przez przedsiębiorcę) od dochodu z działalności prowadzonej na terenie SSE i określonej w zezwoleniu do wysokości od 30 do 50% (wskaźnik intensywności pomocy publicznej obowiązujący dla województwa, na terenie którego położona jest strefa; w przypadku średnich i małych przedsiębiorstw może być on podwyższony odpowiednio o 10 i 20 punktów procentowych) kwalifikowanych nakładów inwestycyjnych lub dwuletnich kosztów pracy nowo zatrudnionych pracowników; wielkość dopuszczalnej pomocy publicznej dla firm, których koszty kwalifikowane do objęcia pomocą publiczną przekraczają 50 mln euro, jest niższa (jest obliczana na podstawie specjalnego wzoru);
  • dostępność atrakcyjnych, uzbrojonych gruntów wraz z całą niezbędną infrastrukturą;
  • możliwość zakupu lub wynajmu już istniejących w SSE nieruchomości; w niektórych strefach istnieje możliwość realizacji projektów w systemie BTS (built to suit) i ich późniejszego leasingu;
  • możliwość skorzystania również z innych zachęt inwestycyjnych oferowanych na terenie SSE, w tym zwłaszcza zwolnienia z podatku od nieruchomości (często oferowanego dla nowych inwestorów przez gminy), grantu inwestycyjnego od rządu, dotacji powiatowych urzędów pracy oraz wsparcia ze środków unijnych (pomoc publiczna sumuje się tj. łączny poziom wsparcia dla firmy ze wszystkich źródeł nie może przekroczyć wspomnianych 30-70% nakładów inwestycyjnych);
  • wsparcie administracyjne ze strony spółek zarządzających SSE w kwestiach prawnych i organizacyjnych związanych z realizacją inwestycji (dostawcy mediów, władze lokalne etc.) oraz tzw. opieka poinwestycyjna.

Wady działalności w SSE

  • obowiązek poniesienia określonych nakładów oraz prowadzenia działalności przez 3 lub 5 lat, co może być trudne w sytuacji nagłego pogorszenia się warunków rynkowych lub zmiany strategii przedsiębirostwa;
  • tzw. opłata strefowa (administracyjna) na pokrycie kosztów administracyjnych spółki zarządzającej SSE ponoszona w całym okresie posiadania przez firmę zezwolenia na prowadzenie działalności na terenie strefy;
  • dodatkowe obowiązki związane ze sprawozdawczością oraz większa liczba kontroli związanych m.in. z wypełnianiem warunków zezwolenia oraz prawidłowości korzystania z pomocy publicznej przeprowadzanych przez organy podatkowe; w przypadku kiedy firma prowadzi działalność zarówno w SSE, jak i poza strefą, konieczność prowadzenia wyodrębnionej księgowości;
  • ceny nieruchomości nabywanych w SSE mogą być wyższe od cen podobnych nieruchomości znajdujących się poza strefą;
  • niewielka dostępność powierzchni biurowych, które mogą być wykorzystane do szybkiego rozpoczęcia działalności np. przez centra nowoczesnych usług finansowych;
  • z uwagi na okres funkcjonowania stref do 2026 firma, która późno rozpoczęła działalność w SSE, może nie wykorzystać w całości przysługujących jej zwolnień z podatku CIT lub PIT;
  • ograniczenie rodzajów działalności, która może być prowadzona w strefach.
  • w przypadku wybrania przez spółkę terenu, który dopiero ma zostać włączony do SSE, konieczność oczekiwania na rozporządzenie Rady Ministrów zmieniające granice danej strefy, co może opóźnić realizację projektu inwestycyjnego.



Podatek od ponadnormatywnych wypłat wynagrodzeń - popiwek

Nazwa „popiwek” jest pochodną akronimu oficjalnej nazwy oddającą przy tym w dużej mierze ducha tego podatku jako swoistej kary za „napiwek”, czyli za podniesienie płac.

Wprowadzenie popiwku

PPWW często utożsamiany jest z planem Balcerowicza, w rzeczywistości jednak podatek tego rodzaju jako obciążenia na „Państwowy Fundusz Aktywizacji Zawodowej” (PFAZ) wprowadzony został już w 1984, a od 1986 obowiązywała już nazwa podatku od ponadnormatywnych wypłat wynagrodzeń.

Walka z inflacją

W czasie transformacji gospodarczej początku lat dziewięćdziesiątych PPWW był jednym z elementów walki z hiperinflacją. Podatek ten obciążał te przedsiębiorstwa, które przekraczały ustalony w przepisach dopuszczalny poziom wzrostu płac.
Przykładowo, w styczniu 1990 fundusz płac był indeksowany współczynnikiem inflacji mnożonym przez 0,2, od lutego do kwietnia 1990 przez 0,3, a potem przez 0,6. Oznaczało to, że przedsiębiorstwa państwowe „bezkarnie” (tzn. bez narażenia się na dodatkowe obciążenie tym podatkiem), mogły zwiększyć swój fundusz płac o kwoty wynikające z tego indeksowania. Każda większa podwyżka funduszu płac obciążona była na początku 1990 roku:
  • za przekroczenie wyznaczonego limitu o 0,1%-3% – „popiwkiem” równym 200% wypłaconej ponad limit kwoty;
  • za przekroczenie limitu o ponad 3% – 500% tej kwoty.
Jako że „popiwek” nie obciążał bezpośrednio kieszeni zatrudnionych, a zatrudniające ich przedsiębiorstwa, był skutecznym – ale i wywołującym negatywny wydźwięk oraz największe protesty – narzędziem antyinflacyjnym. Z drugiej strony narzędzie to działało automatycznie i bez uwzględnienia niuansów różniących poszczególne przedsiębiorstwa. W szczególności nie odróżniało ono zwiększenia funduszu płac wynikającego z udzielenia podwyżek wynagrodzeń od na przykład zwiększenia tego funduszu wynikającego z wzrostu zatrudnienia, choćby przedsiębiorstwo właśnie podpisało wielki kontrakt wymagający istotnego naboru nowych pracowników. Wadą tego podatku było też niedostosowanie go do sezonowości dochodów w niektórych branżach, np. w rolnictwie.

Likwidacja podatku

Bardzo szybko – już w 1991 – rząd wycofał się z wymierzania PPWW przedsiębiorstwom prywatnym; w sektorze publicznym protesty związków zawodowych wymusiły jego likwidację w 1992, a w pozostałych przedsiębiorstwach państwowych płacony był aż do 31 marca 1994 roku. Ostatecznie w 1996 umorzono wynikające z niego zaległości od przedsiębiorstw górniczych.